<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rank.pl: Rankingi, statystyki, trendy</title>
	<atom:link href="http://www.rank.pl/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.rank.pl</link>
	<description>Rank.pl: Rankingi, statystyki, trendy</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 13:10:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Ranking niezdrowego jedzenia &#8211; top 10</title>
		<link>http://www.rank.pl/index.php/2012/05/ranking-niezdrowego-jedzenia-top-10/</link>
		<comments>http://www.rank.pl/index.php/2012/05/ranking-niezdrowego-jedzenia-top-10/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 May 2012 13:09:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[niezdrowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[szkodliwe produkty]]></category>
		<category><![CDATA[Żywność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rank.pl/?p=927</guid>
		<description><![CDATA[Nie ważne czy jesteś na diecie, czy też robisz zwykłe zakupy dla domu &#8211; są pewne produkty, które nawet nieświadomie kupowane zdecydowanie nie poprawią Twojego samopoczucia i zdrowia. Fakt: smaczne, szybko się je przyrządza i zazwyczaj nie są drogie. Ale są niezdrowe. Pewnie sobie nie zdajesz sprawy jak bardzo. Sprawdź top 10 najbardziej niezdrowych produktów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/05/food.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-928" title="food" src="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/05/food.jpg" alt="" width="250" height="186" /></a>Nie ważne czy jesteś na diecie, czy też robisz zwykłe zakupy dla domu &#8211; są pewne produkty, które nawet nieświadomie kupowane zdecydowanie nie poprawią Twojego samopoczucia i zdrowia. Fakt: smaczne, szybko się je przyrządza i zazwyczaj nie są drogie. Ale są niezdrowe. Pewnie sobie nie zdajesz sprawy jak bardzo. Sprawdź top 10 najbardziej niezdrowych produktów żywieniowych.<span id="more-927"></span></p>
<p><strong>1. Napoje słodzone, słodzone i gazowane</strong><br />
Największym szkodnikiem w menu są słodzone napoje. Zawierają rafinowany cukier i to zwykle w dużych ilościach. Słodzone napoje gazowane nie zawierają żadnych wartości odżywczych, za to są bardzo kaloryczne. Po ich wypiciu poziom cukru we krwi bardzo szybko podnosi się, wzrasta też poziom insuliny, a to z kolei sprawia, że organizm włącza tryb magazynowania tłuszczu. W jednej, półlitrowej butelce tego rodzaju napoju może być nawet 50 g cukru.</p>
<p><strong>2. Słodzone płatki śniadaniowe bez błonnika</strong><br />
Płatki śniadaniowe to główne źródło cukru w diecie dzieci. Większość płatków, które nie składają się z naturalnych ziaren, ale z fabrycznie ulepionych kulek, czy płatków zawiera dużo za dużo rafinowanego cukru. Jeśli na opakowaniu cukier zajmuje pierwsze lub drugie miejsce na liście składników, to takiego produktu lepiej unikać. Tak słodkie śniadanie nie dostarczy ani dziecku, ani dorosłemu energii na cały poranek, gdyż w bardzo szybkim tempie cukier zostanie z krwi wychwycony i zmagazynowany.</p>
<p><strong>3. Ciasteczka</strong><br />
Większość ciasteczek zawiera trzy składniki, których powinniśmy unikać: białą mąkę, cukier, nasycony tłuszcz. Trzy ciasteczka w czekoladzie zawierają nawet 5 g nasyconego.</p>
<p><strong>4. Maślany popcorn do mikrofali</strong><br />
Ta smaczna przekąska to przepis na nadwagę, nadciśnienie i choroby układu krwionośnego. Trzy łyżki niepodgrzanego popcornu to aż 2,5 g nasyconego tłuszczu i 5 gramów tłuszczu trans. Porcja gotowego popcornu dla jednej osoby to też ok. 300 mg sodu.</p>
<p><strong>5. Czipsy, prażynki, snacki</strong><br />
Przygotowywane są z dodatkiem sporej ilości soli i tłuszczu, a nierzadko też białej mąki. 55 gramów czipsów to nawet 300 kcal, 20 g tłuszczu i 450 mg sodu. Problem z czipsami polega też na tym, że mała ich paczka nie jest w stanie zaspokoić apetytu, więc zwykle jak już ktoś zacznie po nie sięgać, zjada ich więcej niż 55 g.</p>
<p><strong>6. Gotowe babeczki, muffiny, batoniki zbożowe</strong><br />
Mała objętość &#8211; góra cukru &#8211; tak można podsumować tego typu produkty. Niewinnie wyglądający zbożowy batonik może zawierać nawet 16 g cukru. Niektóre muffinki to aż 30 g cukru. Nawet muffinki polecane przez Weight Watchers zawierają 20 g cukru w 60 g ciasta. Dostępne też w Polsce batoniki Nutri Grain, reklamowane jako jeden z najlepszych produktów w swojej kategorii, to aż 13 cukru w sztuce.</p>
<p><strong>7. Krakersy z białej mąki</strong><br />
Po krakersy sięga się jak po czipsy &#8211; gdy zjesz jeden, ręka sama wyciąga się po kolejny. Do niedawna produkowano je z dodatkiem tłuszczu trans. Obecnie większość z nich nie zawiera tego rodzaju tłuszczu, ale nadal są ubogie w błonnik i bogate w sód.</p>
<p><strong>8. Białe pieczywo</strong><br />
Im bielsze i delikatniejsze tym bardziej szkodliwe. Zawiera białą mąkę i dużo soli.</p>
<p><strong>9. Zupy w puszce, zupy instant</strong><br />
Jedna porcja takiej zupy zaspokaja aż połowę dziennego zapotrzebowania na sól. Jeśli masz nadciśnienie, cukrzycę lub chorobę nerek, jedna porcja zupy wyczerpuje limit soli, jaki powinieneś dziennie przyjmować (1500 mg).</p>
<p style="text-align: left;"><strong>10. Zupki &#8222;Chińskie&#8221; i dania gotowe do &#8222;zalania&#8221; wodą</strong><br />
Sławne &#8222;zupki chińskie z Radomia&#8221; to ulubiona potrawa wielu kawalerów ale też i podróżników. Szybko je przyrządzisz, bo wymagają tylko gorącej wody. Ale czy z tą wygodą idzie w parze zdrowie? Nic bardziej mylnego. Konserwanty, chemia i olbrzymia ciężkostrawność &#8211; to główne cechy tego produktu.<br />
W specjalistycznym badaniu, gdzie do żołądka została wprowadzona mikro-kamera, typowa zupka chińska puchła i trawiła się nawet kilka godzin! Masakra dla organizmu i żadnych wartości odżywczych.</p>
<h6 style="text-align: left;">Na podstawie: fitness.sport.pl</h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rank.pl/index.php/2012/05/ranking-niezdrowego-jedzenia-top-10/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ranking 10 najdziwniejszych zwierząt świata</title>
		<link>http://www.rank.pl/index.php/2012/05/ranking-10-najdziwniejszych-zwierzat-swiata/</link>
		<comments>http://www.rank.pl/index.php/2012/05/ranking-10-najdziwniejszych-zwierzat-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 May 2012 14:15:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Natura]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[dziwne zwierzęta]]></category>
		<category><![CDATA[najdziwniejsze stworzenia świata]]></category>
		<category><![CDATA[ranking zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[zwierzęta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rank.pl/?p=919</guid>
		<description><![CDATA[To, że natura potrafi zaskakiwać w obie strony &#8211; zapierać dech w piersi i &#8230;rozśmieszać, nie jest żadną nowością. Są na naszej planecie zwierzęta, które same w sobie stanowią turystyczną atrakcję i cel dla fotografów, amatorów i ciekawskich. Są śmieszne, brzydkie, dziwne &#8211; czasem nawet straszne i odrażające. Co to za gatunki? Sprawdź poniższy ranking [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" title="wikipedia.org" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/82/Proboscis_Monkey.jpg/240px-Proboscis_Monkey.jpg" alt="" width="240" height="180" />To, że natura potrafi zaskakiwać w obie strony &#8211; zapierać dech w piersi i &#8230;rozśmieszać, nie jest żadną nowością. Są na naszej planecie zwierzęta, które same w sobie stanowią turystyczną atrakcję i cel dla fotografów, amatorów i ciekawskich. Są śmieszne, brzydkie, dziwne &#8211; czasem nawet straszne i odrażające. Co to za gatunki? Sprawdź poniższy ranking najdziwniejszych zwierząt świata.<span id="more-919"></span></p>
<ul>
<li>
<h3>Wyrak filipiński</h3>
</li>
</ul>
<p><img class="alignleft" style="margin: 2px;" title="wikipedia.org" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9f/Tarsius_syrichta.jpg/240px-Tarsius_syrichta.jpg" alt="" width="240" height="160" />To małe zwierzątko z ogromnymi oczami to wyrak filipiński. Należy do rodziny drapieżnych ssaków naczelnych. Ma od 15 do 18 cm wysokości. Za dnia leniwie i prawie bez ruchu siedzi na gałęziach, nocą poluje. Krótka szyja jest bardzo zwrotna i umożliwia obrót głowy prawie o 180 stopni. To niepozorne zwierzę ma świetną skoczność, maksymalnie nawet do 6 m. Co ciekawe, wyraki świetny wzrok i słuch. Turystów hipnotyzują obojętnym, ale jakże przyciągającym spojrzeniem&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>
<h3>Palczak madagaskarski</h3>
</li>
</ul>
<p><img class="alignleft" style="margin: 2px;" title="wikipedia.org" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/ff/Aye-aye_%28Daubentonia_madagascariensis%29_2.jpg/240px-Aye-aye_%28Daubentonia_madagascariensis%29_2.jpg" alt="" width="240" height="184" />Palczak madagaskarski jest gatunkiem małpiatki, jedynym współcześnie żyjącym przedstawicielem rodziny palczakowatych. Można go spotkać na wschodnim i północno-zachodnim wybrzeżu Madagaskaru. Trudno powiedzieć czy jest bardziej brzydki, czy bardziej uroczy. Ma ciało wielkości kota, z dużą głową, krótkim pyskiem i puszystym ogonem. Uwagę zwracają jego duże uszy oraz chwytne palce u rąk i nóg. Ten mały brzydal pełni jednak bardzo pożyteczną rolę. Szuka w korze drzewa szkodników, które wyciąga długim środkowym palcem. Palczak żyje średnio 20 &#8211; 25 lat. Przed wojną został uznany za gatunek wymarły, ale w latach 60-tych został odkryty na nowo. Niestety nadal grozi mu wyginięcie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>
<h3>Niedźwiedź malajski</h3>
</li>
</ul>
<p><img class="alignleft" style="margin: 2px;" title="wikipedia.org" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a6/Sitting_sun_bear.jpg/159px-Sitting_sun_bear.jpg" alt="" width="159" height="239" />Niedźwiedź malajski to najmniejszy i chyba najbardziej uroczy z niedźwiedzi. Jego waga dochodzi jedynie do 35 kg i jest nieco większy od dużego psa. Żyje w lasach deszczowych południowo-wschodniej Azji. Charakterystyczną cechą niedźwiedzia malajskiego jest żółtopomarańczowa plama na piersi oraz wyjątkowo długi język. Żywi się głównie owadami, miodem dzikich pszczół oraz nektarem kwiatowym, który zlizuje owym długim językiem. Chętnie też pokazuje język pozując do zdjęć&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>
<h3>Nosacz sundajski</h3>
</li>
</ul>
<p><img class="alignleft" style="margin: 2px;" title="wikipedia.org" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/82/Proboscis_Monkey.jpg/240px-Proboscis_Monkey.jpg" alt="" width="240" height="180" />Nosacz sundajski, małpa z rodziny makakowatych, ma wyjątkowo duży nos i wystający brzuszek, który jest wynikiem ciężkostrawnej, listnej diety. Nos jest tak duży, że zwierzę musi odsuwać go podczas jedzenia na bok. Mają go tylko samce, służy prawdopodobnie do wzmocnienia wydawanych przez nie dźwięków, którymi ostrzegają rywali o swojej obecności lub odpowiadają na zaloty samicy. Nosacze występują tylko w lasach deszczowych i namorzynowych na Borneo. Żyją zawsze w pobliżu wody. Małpy te są świetnymi pływakami. Figurują na liście zagrożonych gatunków. Główną przyczyną spadku ich liczebności jest karczowanie lasów na Borneo.</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>
<h3>Gwiazdonos</h3>
</li>
</ul>
<p><img class="alignleft" style="margin: 2px;" title="wikipedia.org" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/ef/Condylura.jpg/240px-Condylura.jpg" alt="" width="240" height="152" />Gwiazdonos ma wyjątkowo przerażającą aparycję. Przypomina trochę kreta, ale ma duży, nagi nos. Na nim znajdują są szerokie nozdrza i wyrostki, ułożone promieniście w formie gwiazdy, którymi porusza, poszukując pokarmu. Żyje w wilgotnych lasach, na łąkach i bagnach centralnej i wschodniej Ameryki Północnej. Może się pochwalić najszybszym refleksem na świecie, gdyż potrafi zlokalizować swoją ofiarę (najczęściej są to nicienie lub larwy owadów), wyselekcjonować ją od innych i zjeść w przeciągu 1/5 sekundy!</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>
<h3>Leniwiec</h3>
</li>
</ul>
<p><img class="alignleft" style="margin: 2px;" title="wikipedia.org" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/18/Bradypus.jpg/180px-Bradypus.jpg" alt="" width="180" height="240" />Leniwce to bardzo intrygujące zwierzęta, którym niektórzy z nas zazdroszczą trybu życia. Mieszkają w lasach Ameryki Środkowej i Południowej. Cały dzień spędzają prawie nieruchomo, wisząc na gałęziach drzew do góry nogami. Jedzą liście z jednego drzewa dotąd aż się skończą i dopiero wtedy zmieniają miejsce. Leniwce potrafią obracać głowę prawie dookoła siebie, nie poruszając reszty ciała. Są bardzo łagodne, zachowują się tak, jakby wszystko robiły przez sen i tak pewnie jest w rzeczywistości, bo przesypiają większość dnia. Na ziemi nie czują się zbyt dobrze. Długie pazury i przednie kończyny przeszkadzają im w chodzeniu. Futerko leniwców składa się z grubych, ostrych włosków, na których rosną zielone glony. To wspaniały kamuflaż, chroniący przed drapieżnikami.</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>
<h3>Blobfish</h3>
</li>
</ul>
<p><img class="alignleft" style="margin: 2px;" title="Tumblr.com" src="http://24.media.tumblr.com/tumblr_lz7vy8zNuw1qc8p3po2_500.jpg" alt="" width="260" height="195" />Blobfish (Psychrolutes marcidus), czyli ryba-kleks nosi miano najsmutniejszego z ziemskich stworzeń. Zamieszkuje wody u wybrzeży Australii i Tasmanii. Jest rzadko widywana przez ludzi przede wszystkim dlatego, że żyje na dużych głębokościach, dochodzących nawet do 800 metrów. Ponieważ ciśnienie jest tam kilkadziesiąt razy wyższe niż na poziomie morza ryba pływa dzięki temu, że jej mięśnie stanowi w znacznej mierze galaretowata masa o gęstości niewiele mniejszej niż gęstość wody. Same ryby blobfish nie są dla ludzi jadalne, ale na swoje nieszczęście zamieszkują te same miejsca, w których żyją np. kraby czy homary. Ponieważ są wyciągane w sieciach razem z nimi, grozi im wymarcie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>
<h3>Pigmejka</h3>
</li>
</ul>
<p><img class="alignleft" style="margin: 2px;" title="wikipedia.org" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b7/Dv%C3%A6rgsilkeabe_Callithrix_pygmaea.jpg/240px-Dv%C3%A6rgsilkeabe_Callithrix_pygmaea.jpg" alt="" width="240" height="174" />Pigmejka to najmniejsza na świecie małpa, a zarazem jeden z najmniejszych gatunków ssaków naczelnych. Mierzy od 14 do 20 centymetrów &#8211; mieści się więc na ludzkiej dłoni. Zamieszkuje lasy deszczowe zachodniej Brazylii, południowo-wschodniej części Kolumbii oraz wschodnich obszarów Ekwadoru i Peru. Nazywana jest często małpką kieszonkową (pocket monkey). Żyje w parach lub małych grupach (do 6 osobników). Żywi się m.in. liśćmi i owadami. Doskonale wspina się po drzewach dzięki przystosowanym do tego celu pazurom. Jest słodka i urocza, przez co często zamiast w lesie mieszka w ludzkich domach.</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>
<h3>Dziobak</h3>
</li>
</ul>
<p><img class="alignleft" style="margin: 2px;" title="wikipedia.org" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/48/Platypus_in_Geelong.jpg/220px-Platypus_in_Geelong.jpg" alt="" width="220" height="147" />Dziobak wygląda jak zlepek różnych zwierząt. Ma ciało pokryte sierścią, jak ssaki, ale także podobny do kaczego dziób. U samców na tylnych nogach występują ostrogi połączone z gruczołami jadowymi, samice zaś składają jaja, tak jak gady i ptaki. Naukowcy zaliczyli dziobaka do stekowców &#8211; niewielkiej grupy ssaków lęgnących się z jaj. Dziobak zamieszkuje potoki, jeziora i rzeki jedynie na wschodzie i południu Australii i w Tasmanii. Polując pod wodą, wyczuwa zdobycz swoim elastycznym, bardzo wrażliwym dziobem. Zwierzę to w znacznym stopniu wytępiono z powodu cennego futra i dlatego jest pod szczególną ochroną.</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>
<h3>Tamaryna wąsata</h3>
</li>
</ul>
<p><img class="alignleft" style="margin: 2px;" title="wikipedia.org" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b6/Emperor_Tamarin_SF_ZOO.jpg/240px-Emperor_Tamarin_SF_ZOO.jpg" alt="" width="240" height="160" />Kto ma taki sumiasty wąs? Tamaryna wąsata &#8211; małpka z rodziny pazurkowców. Występuje w Ameryce Południowej, w zachodniej Brazylii, we wschodnim Peru i w północno-wschodniej Boliwii. Zamieszkuje bogate w liany lasy deszczowe na nizinach na wschód od Andów, a w obrębie krawędzi dorzecza Amazonki, preferuje drzewa rosnące nad wodą. Z tym małym pyszczkiem i ogromnym wąsem wygląda przezabawnie, dlatego zaliczamy ją do najbardziej uroczych zwierząt świata.</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>
<h3>Trzewikodziób</h3>
</li>
</ul>
<p><img class="alignleft" style="margin: 2px;" title="wikipedia.org" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7e/Schuhschnabel_fg02.jpg/220px-Schuhschnabel_fg02.jpg" alt="" width="220" height="165" />Trzewikodziób ze swoim wielkim i nieporęcznym dziobem, jest wyjątkowo niezdarnym myśliwym. Podobnie jak czapla stoi nieruchomo w płytkiej wodzie, a kiedy zobaczy zdobycz &#8211; przewraca się na nią całym ciałem. Gdy uda mu się coś złapać, najpierw musi wytrząsnąć z dzioba błoto i rośliny, a potem dopiero połyka zdobycz. Jest to jeden z najdroższych ptaków kupowanych do zoo. Zamieszkuje wschodnie regiony Afryki Centralnej.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Czyż natura nie jest czasem zabawna?</p>
<h6>Na podstawie: gazeta.pl</h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rank.pl/index.php/2012/05/ranking-10-najdziwniejszych-zwierzat-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ranking top 5 samochodów na wieki</title>
		<link>http://www.rank.pl/index.php/2012/05/ranking-top-5-samochodow-na-wieki/</link>
		<comments>http://www.rank.pl/index.php/2012/05/ranking-top-5-samochodow-na-wieki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 May 2012 12:43:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[ranking samochodów]]></category>
		<category><![CDATA[top 5 niezniszczalnych samochodów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rank.pl/?p=910</guid>
		<description><![CDATA[Zadaliście sobie na pewno pytanie jakie auta są długowieczne, które modele wręcz niezniszczalne i czy to przypadek, że najpopularniejsze taryfy to stare Mercedesy? Kiedyś auta składano ręcznie, nie produkowano podzespołów w Chinach, a elementy były projektowane tak, aby służyć i nie zawodzić. Dziś takich aut już się nie robi &#8211; dlatego trzeba korzystać z tego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/05/saab.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-912" title="saab" src="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/05/saab.jpg" alt="" width="240" height="145" /></a>Zadaliście sobie na pewno pytanie jakie auta są długowieczne, które modele wręcz niezniszczalne i czy to przypadek, że najpopularniejsze taryfy to stare Mercedesy? Kiedyś auta składano ręcznie, nie produkowano podzespołów w Chinach, a elementy były projektowane tak, aby służyć i nie zawodzić. Dziś takich aut już się nie robi &#8211; dlatego trzeba korzystać z tego, co już zostało wyprodukowane. Tylko co wybrać? Oto ranking top 5 niezniszczalnych samochodów.<span id="more-910"></span><br />
W czasach, gdy każdy nowy samochód przestaje pachnieć nowością w tydzień po premierze, kolejne modele elektronicznych gadżetów pojawiają się co dwa dni, a informacje na telewizyjnym czerwonym pasku zmieniają się co kilka sekund, wszystko jest szybkie i jednorazowe. Wszystko jest na chwilę, wszystkiego jest w bród i wszystko jest na wyciągnięcie ręki, więc kto by się przejmował produkowaniem modeli na pokolenia? Teraz już trudno o takie samochody. Poza tym zrobienie takiego auta, choć możliwe, nie leży w interesie firm samochodowych, bo skoro dany model się nie psuje i jest ponadczasowy, to po co robić kolejny, skoro nikt go nie kupi?</p>
<p>Na szczęście na przestrzeni lat powstały samochody, które służyły naszym rodzicom, a teraz z podniesioną głową mogą służyć i nam. Kto wie, może jak je nieco dopieścimy, to i nasze dzieci z nich skorzystają? Pomyślcie tylko, jakie to ekologiczne i jak z globalnego punktu widzenia obniża nasz ślad węglowy.</p>
<p><strong>Volvo 740 &#8211; niezniszczalny WIking.</strong></p>
<p><img class="alignleft" style="margin: 2px;" title="wikipedia.org" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5e/Volvo_740_front_20080320.jpg/240px-Volvo_740_front_20080320.jpg" alt="" width="240" height="128" />Volvo 740 (1985 &#8211; 1990) jest klasycznie, wręcz rozkosznie kanciaste. Dlatego? Bo obłe kształty pochłaniały większe koszty. Model 740, w przeciwieństwie do bardziej sybaryckiej odmiany 760, miał sztywną oś z tyłu (760 &#8211; układ wielowahaczowy), co może obniżało komfort jazdy, ale było bardzo trwałe. Volvo 740 jest pojemne (bagażnik kombi połyka ponad 2 tys. l, a wnętrze jest tak długie, że można się w nim położyć), bezpieczne (po prostu podświadomie czujesz, że w kanciastym Volvo nic ci się nie stanie) i właściwie niezniszczalne. Owszem, z racji zaawansowanego wieku mogą się w nim pojawiać pewne niedomagania wywołane procesami zużycia i zaniedbaniami ze strony użytkowników, a defekty wewnątrz (m.in. przetarte obicia czy odklejająca się podsufitka) są irytujące, ale tak naprawdę to drobnostki niemające żadnego znaczenia. Najważniejsze, że Volvo jest trwałe, nie gnije, a silniki pracują nawet z przebiegiem kilkuset tysięcy kilometrów.</p>
<p><strong>Mercedes W124 &#8211; taksówka Europy</strong></p>
<p><img class="alignleft" title="wikipedia.org" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/8a/1991_Mercedes_w124.jpg/240px-1991_Mercedes_w124.jpg" alt="" width="240" height="216" />Mercedes W124, przez niektórych zwany baleronem, to prawdziwy fenomen. Dlaczego? Pierwszy egzemplarz wyjechał z fabryki w 1985 roku, a ostatni w 1995 roku, a mimo to auto wciąż rozchodzi się na rynku (tym razem wtórnym) jak świeże bułeczki. Trudno się dziwić. Korozja mu niestraszna, komfort podróżowania nawet dziś jest bardzo wysoki, a ciągłe udoskonalanie konstrukcji sprawiło, że jeśli gdzieś istnieje podium dla najbardziej bezawaryjnych samochodów, to z pewnością W124 już zaparkował na jego najwyższym miejscu. To smutne, ale tak trwałych samochodów już nie ma i pewnie nigdy nie będzie. Nie zgadzacie się z tym? Popytajcie taksówkarzy, którzy jeżdżą lub jeździli tym Mercem &#8211; nigdy złego słowa o nim nie powiedzą, a oni znają się na rzeczy.</p>
<p><strong>Toyota Corolla E11 &#8211; Japońska technologia</strong></p>
<p><img class="alignleft" title="wikipedia.org" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/14/Toyota_Corolla_rear_20081222.jpg/220px-Toyota_Corolla_rear_20081222.jpg" alt="" width="220" height="143" />Toyota Corolla E11, ta z okrągłymi reflektorami z lat 1997 &#8211; 2001, to już niemalże symbol bezawaryjności. Ani razu nie była wzywana do serwisu po tym, jak zaczęła wyjeżdżać na drogi (a akcje serwisowe to dziś właściwie standard, a nie anomalia), więc we wszelkich rankingach niezawodności jest na bardzo wysokich miejscach. Rankingi rankingami, ale życie życiem i tu również Corolla nie ma się czego wstydzić. Pod względem jakości wykonania mogła być wzorcem dla konkurentów z klasy, co w połączeniu z legendarną trwałością i niezawodnością sprawia, że auto do dziś przyciąga nabywców na rynku wtórnym. Zwłaszcza tych, którzy poszukują samochodu niekoniecznie najtańszego, za to gwarantującego bezawaryjną eksploatację. I pomyśleć, że tak wewnętrznie piękne auto otrzymało tak brzydkie nadwozie?</p>
<p><strong>Saab 900 &#8211; Krokodyl, który się nie starzeje</strong></p>
<p><a href="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/05/saab.jpg"><img class="alignleft" style="margin: 2px;" title="saab" src="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/05/saab.jpg" alt="" width="240" height="145" /></a>Model 900 przetrwał swojego rodzica, taki jest niezawodny. Auto produkowane od 1978 do 1993 roku stało się niemalże symbolem Saaba, auta wytrzymałego, godnego zaufania, innowacyjnego (ach, to turbo), bezpiecznego i nieco dziwnego, ale w jak najlepszym znaczeniu tego słowa. Średnie przebiegi do naprawy głównej silnika wynoszą ponad 250 tys. km, ale rekordziści dbający o regularne wymiany oleju chwalą się, że i 500 tys. km przejechali tym Saabem. Pięćset tysięcy! Łączna długość granic Szwecji to 5551 km, co oznacza, że bez remontu silnika można by modelem 900 objechać jego ojczyznę 90 razy. To trochę ekstrawaganckie, racja, ale w końcu mówimy o Saabie. Saabie, którego już nie ma.</p>
<p><strong>Volkswagen Garbus &#8211; niewielkie zwycięstwo Rzeszy</strong></p>
<p><img class="alignleft" style="margin: 2px;" title="wikipedia.org" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/88/VolkswagenBeetle-001.jpg/240px-VolkswagenBeetle-001.jpg" alt="" width="240" height="180" />Garbaty Volkswagen nosi na swoich barkach ogromny ciężar &#8211; był w końcu pupilem Hitlera i to na jego polecenie i zgodnie z jego wytycznymi został stworzony. Chyba sobie nie wyobrażacie, by Führer wymarzył sobie auto awaryjne, prawda? No więc Garbus to twarda sztuka, mało co jest w stanie go wytrącić z technicznej równowagi. O jego niezniszczalnym charakterze niech świadczy też to, że produkowany był od 1941 do 2003 roku, czyli dłużej niż jakikolwiek inny samochód.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>A Ty jaki masz pomysł na niezniszczalne auto dla pokoleń?</p>
<p>&nbsp;</p>
<h6>Na podstawie: gazeta.pl</h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rank.pl/index.php/2012/05/ranking-top-5-samochodow-na-wieki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ranking top 10 czołgów świata</title>
		<link>http://www.rank.pl/index.php/2012/04/900/</link>
		<comments>http://www.rank.pl/index.php/2012/04/900/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 13:00:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[czołg]]></category>
		<category><![CDATA[Ranking czołgów]]></category>
		<category><![CDATA[top 10 czołgów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rank.pl/?p=900</guid>
		<description><![CDATA[Ranking czołgów, czyli TOP 10 bojowych pojazdów opancerzonych. Zastanawiałeś się kiedyś który czołg &#8222;zaowojował&#8221; świat i uznawany jest za najlepszy? Zapewne będziesz zaskoczony, bo przedstawiony poniżej ranking top 10 czołgów świata wcale nie jest taki oczywisty! 1. T-34 &#8211; Duma &#8222;Matuszki Rasiji&#8221; Zdecydowany zwycięzca. Niespodziewanie, a może słusznie, został nim radziecki T-34, który swą przewagę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/04/tanki.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-904" title="tanki" src="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/04/tanki.jpg" alt="" width="250" height="188" /></a>Ranking czołgów, czyli TOP 10 bojowych pojazdów opancerzonych. Zastanawiałeś się kiedyś który czołg &#8222;zaowojował&#8221; świat i uznawany jest za najlepszy? Zapewne będziesz zaskoczony, bo przedstawiony poniżej ranking top 10 czołgów świata wcale nie jest taki oczywisty!<span id="more-900"></span></p>
<p><strong>1. T-34 &#8211; Duma &#8222;Matuszki Rasiji&#8221;</strong><br />
Zdecydowany zwycięzca. Niespodziewanie, a może słusznie, został nim radziecki T-34, który swą przewagę zyskał przede wszystkim dzięki punktom za siłę rażenia, uzbrojenie i głównie (najwięcej punktów &#8211; za mobilność). Tak, tak… wygrał Rudy 102. Wszystkie noty były zbliżone do maksymalnych, we wszystkich ocenianych kategoriach T-34 otrzymał równe, wysokie noty, więc pokonał wszystkich przeciwników, w tym najgroźniejszego Abramsa. Radziecki czołg został także najwyżej punktowany za tzw. czynnik strachu i respektu, jaki budził w oczach przeciwników.</p>
<p>T-34 był produkowany w latach 1940-44 w Charkowie, później w Stalingradzie. Czołg miał 4 osobową załogę (bez psa), osiągał prędkość 40 km/h w terenie, był uzbrojony w armatę o kalibrze 76, 2 mm. Ważył 26, 8 tony i był bardzo zwrotny i &#8222;sprytny&#8221; w pokonywaniu nierówności terenu i dołów. Zasięg na szosie to 300 km. T-34 wniosły nieoceniony wkład w wypędzenie Niemców poza granice Związku Radzieckiego.</p>
<p>Po raz ostatni T-34 zostały użyte w walce w czasie wojny w Bośni w latach 1992-1995. Maszyny były na wyposażeniu armii prawie wszystkich państw &#8222;zaprzyjaźnionych&#8221; z ZSRR.<br />
<img class="aligncenter" title="Źródło: wp.pl" src="http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/11483/t-34_morozov.com.ua.jpg" alt="" width="620" height="413" /></p>
<p><strong>2. M-1 Abrams &#8211; w służbie demokracji na całym świecie</strong><br />
Sensacja? Dopiero drugie, i tylko drugie miejsce zajął rewelacyjny, amerykański czołg, krzyk myśli technicznej lat 80. M-1 Abrams. Abrams w rankingu stracił nieco punktów za mobilność, zyskał jednak najwyższą notę za moc ogniową i uzbrojenie. Stracił także punkty, w dodatkowej ocenie (dogrywce), gdzie eksperci znaleźli minusy maszyny związane z trudnościami produkcyjnymi (wysoka cena produkcji i skomplikowana inżynieria).</p>
<p>M-1 Abrams jest do dziś głównym czołgiem armii USA. Został wyposażony w armatę o kal. 105 mm. Rozwija prędkość 48 km/h i waży 54,5 tony. Jego zasięg to 498 km.</p>
<p>Żaden Abrams nie został nigdy zniszczony przez wrogi czołg. Ale pewna liczba została uszkodzona w zasadzkach przy użyciu granatników przeciwpancernych, a kilka czołgów zostało zniszczonych przez pociski omyłkowo wystrzelone z amerykańskich śmigłowców Apache. Abramsy brały udział w operacjach w Kuwejcie i w 2003 w kolejnej inwazji na Irak. Podczas wszystkich operacji pokazały swą wyższość nad pozostającymi na wyposażeniu irackim &#8211; rosyjskimi czołgami T-55, T-62 i T-72.<br />
<img class="alignnone" title="Źródło: wp.pl" src="http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/11483/m1-a1_abrams_1.jpg" alt="" width="620" height="403" /></p>
<p><strong>3. Tiger (PzKpfw VI) &#8211; Niemiecki Tygrys</strong><br />
Wielką i najstraszniejszą trójkę śmiertelnie groźnych czołgów otwiera niemiecki Tygrys. Wyprodukowany został przez przemysł wojenny III rzeszy w 1942 roku. 88 mm kaliber armaty budził respekt wroga na linii frontu.<br />
Produkcja Tygrysów odbywała się w zakładach Henschel (Werk III), w Kassel-Mittefield i Wegmann AG, po tym jak myśl techniczna Henschela (silniki) wygrała bezpośrednie zawody prototypów z zakładami Porsche. Hitler wybrał Henschela. Tygrys miał nieudany debiut pod Leningradem. 4 maszyny, które brały udział w oblężeniu miasta nie sprawdziły się, a jedną z nich Niemcy musieli wysadzić, żeby nie dostała się w ręce armii sowieckiej. Legenda Tygrysów powstawała dzięki bohaterskim dowódcom tych czołgów, dzięki jednostkom. Jednym z takich bohaterów był porucznik Wittman, który w 1944 roku w Normandii wraz ze swoją 4 osobową załogą zniszczył 25 alianckich czołgów Sherman w tym 2 Firefly, 14 pojazdów opancerzonych półgąsienicowych i 14 ciężarówek, których wraki wstrzymały pochód całej alianckiej dywizji pancernej. Na froncie wschodnim ten sam dowódca zniszczył 119 radzieckich czołgów.<br />
<img class="alignnone" title="Źródło: wp.pl" src="http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/11483/tiger_20.jpg" alt="" width="620" height="391" /></p>
<p><strong>4. Mk1 &#8211; czyli początki są zawsze trudne</strong><br />
Czwarte miejsce w rankingu &#8211; trochę z sympatii brytyjskich ekspertów, ale jednak głównie za niesamowicie nowoczesną myśl techniczną (jak na 1917 rok) zajął brytyjski czołg Mk1. Przez wielu specjalistów Mark 1 nie był uważony za czołg, a raczej za wóz bojowy. Osiągał prędkość 8 km/h i był wyposażony w dwie armaty o kalibrze 57 mm. Pokonywał zasięg 30 km i ważył 26 ton. Gąsienice opasywały cały kadłub, a huk wewnątrz był nie do wytrzymania. Poza tym kule z karabinów maszynowych nie przebijały pancerza czołgu, jednak topiły go, powodując bardzo dokuczliwe dla załogi (7 osób) oparzenia. Jednak maszyna robiła porażające wrażenie na przeciwnikach.<br />
Mark 1 debiutował w czasie I wojny światowej podczas bitwy nad Sommą w 1916 roku.<br />
<img class="alignnone" title="Źródło: wp.pl" src="http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/11483/british_mark_ihulton-deutsch_collectioncorbis.jpg" alt="" width="620" height="463" /></p>
<p><strong>5. Centurion &#8211; ten Brytyjski, nie Rzymski</strong><br />
Brytyjskiego Centuriona zaczęto produkować w 1945 roku. Był czołgiem bardzo zwrotnym i mobilnym, i dlatego został dobrze i wysoko oceniony w rankingu Top 10. Centurion miał silnik gaźnikowy Rolls-Royce &#8222;Meteor&#8221; o mocy 600 K. Rozwijał prędkość ok. 40 km/h. Posiadał armatę o kalibrze 105 mm.</p>
<p>W działaniach wojennych II wojny światowej nie sprawdził się, bo nie zdążył. W 1945 roku stacjonował Niemczech, ale już po wygaśnięciu regularnych walk. Chrzest bojowy przeszedł podczas wojny koreańskiej (1950-53), gdzie podobno wyróżniał się na tle innych czołgów &#8211; amerykańskich i rosyjskich. Centurion służył wielu armiom, ale przede wszystkiej brytyjskiej i izraelskiej. Izrael wykorzystywał Centuriona w konfliktach arabskich w latach 60. i 70. Produkowano go do 1962 roku. Ostatnio na dużą skalę z powodzeniem działał w Iraku podczas operacji Pustynna Burza w 1991 roku.<br />
<img class="alignnone" title="Źródło: wp.pl" src="http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/11483/ukcenturion-1.jpg" alt="" width="620" height="367" /></p>
<p><strong>6. Mk IV Panzer (Panzerkampfwagen IV) &#8211; niemiecka machina wojenna</strong><br />
To niemiecki czołg wyprodukowany specjalnie na potrzeby faszystowskiego blitzkriegu od ekspertów oceniających najwięcej głosów dostał za niezawodne wyposażenie i siłę ogniową oraz sprawność w terenie i mobilność. W pierwszych latach drugiej wojny to był czołg nie do zatrzymania. Rozpędzał się do 40 km/h i nie przekraczał 25 ton w zależności od modelu. Liczył 5-osobową załogę. Niechlubnie wsławił się w kampanii francuskiej i wszędzie tam, gdzie trzeba było wręcz rozjechać armie przeciwnika. Silnik Maybach HL 120 TRM 265 KM pozwalał osiągać zasięg w terenie do ok. 210 km.<br />
Do 1942 roku był postrachem piechoty w armiach przeciwników państw osi Początkowo był uzbrojony w krótkolufowe działo kalibru 75 mm, jednak pod wpływem doświadczeń wyniesionych ze starć z radzieckimi czołgami wyposażono go w armaty długolufowe.<br />
<img class="alignnone" title="Źródło: wp.pl" src="http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/11482/pz3pl.jpg" alt="" width="620" height="460" /></p>
<p><strong>7. Challenger 2 &#8211; czołg, nie prom kosmiczny</strong><br />
Siódme miejsce zajął brytyjski Challenger, który po raz pierwszy wyszedł z fabryki w 1972 roku. Podobnie jak T-54 nie był czołgiem, którego należało się bardzo bać i dlatego w oczach ekspertów nie zyskał dużego uznania. Czołg jest wyposażony w armatę o kalibrze 120 mm. Osiąga prędkość maksymalną 60 km/h i waży 60 ton. Załoga 4 osobowa, był na wyposażeniu armii brytyjskiej, obecnie służy w Omanie.</p>
<p>Challenger, tuż po debiucie, został krytycznie przyjęty przez specjalistów i ekspertów wojskowych. Podczas pierwszych prób na poligonach i w zawodach wypadał słabo. Zrehabilitował się w pełni podczas irackich operacji w 1990 roku i 1991 (Pustynny miecz), gdzie 180 Challengerów zniszczyło 300 irackich wozów bojowych bez jakiekolwiek straty własnej, nie licząc jednej awarii.<br />
<img class="alignnone" title="Źródło: wp.pl" src="http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/11482/challenger-2.jpg" alt="" width="620" height="573" /></p>
<p><strong>8. T-54/55 &#8211; zza żelaznej kurtyny</strong><br />
Radziecki czołg T-54/55, choć w tym rankingu zajął 8 miejsce jest niekwestionowanym liderem innego rankingu. Wyprodukowano go w rekordowej liczbie 95 tys. maszyn. W fabryce w Gliwicach (Łabędach) na rosyjskiej licencji, powstał 30 tys. tych czołgów. T54 był produkowany także w Czechosłowacji. Jednak uzyskał niskie noty od ekspertów za tzw. czynnik strachu &#8211; bano się go głównie dlatego, że było ich tak wiele, natomiast osiągi nie porażały. T-54/55 nie należy do szybkich maszyn i ustępował innym zwrotnym maszynom, dzięki temu nie był trudnym celem także dla dział przeciwczołgowych.<br />
T 54/55 wyposażony był w armatę o kalibrze 100 mm. Załoga to 4 osobowy zespół. Prędkość czołgu dochodziła do 50 km/h przy wadze ok. 36 ton. Czołg ten miał duży zasięg &#8211; 600 km. Produkcję zakończono w latach 60-tych.<br />
<img class="alignnone" title="Źródło: wp.pl" src="http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/11482/t-54.jpg" alt="" width="621" height="418" /></p>
<p><strong>9. Merkava &#8211; czyli po prostu &#8222;rydwan&#8221;</strong><br />
To izraelski czołg, który został wyprodukowany w 1977 roku.. Jego produkcja trwa do dziś. Wykorzystywany jest głównie przez armię izraelską &#8211; to jej podstawowy czołg. Prędkość maksymalna, którą osiąga ta maszyna to jej zdecydowany atut &#8211; w warunkach bojowych może rozpędzić się do 60 km/h. Jest zwrotny i z łatwością pokonuje nierówności terenu. Masa tego czołgu to ok. 60 ton a zasięg dochodzi do 500 km. Załoga liczy 4 osoby, czołg uzbrojony jest w gładkolufową armatę o kalibrze 120 mm.<br />
Czołgi Merkava zostały użyte na dużą skalę podczas izraelskiej inwazji na Liban w 1982 roku Podczas walk w Bejrucie, według nie potwierdzonych danych, uszkodzonych zostało 50 czołgów Merkava, głównie przez należące do armii syryjskiej radzieckie czołgi T-72.<br />
Do dziś wyprodukowano ok. 3 tys. Merkav</p>
<p><img class="alignnone" title="Źródło: wp.pl" src="http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/11482/merkava-3-latrun-3.jpg" alt="" width="620" height="376" /></p>
<p><strong>10. M-4 Sherman (US) &#8211; czyli prezent od Wuja Sama</strong><br />
Ostatnie miejsce w rankingu otrzymał amerykański czołg okresu II wojny światowej M4 Sherman.<br />
Wyprodukowany został w 1942 roku. Ze służby wycofany dopiero w 1967. Wykorzystywali go m.in. Amerykanie, Brytyjczycy a także armia radziecka, polska, francuska i żydowska. Prędkość maksymalna, którą osiągał w warunkach polowych dochodziła do 40 km/h. Masa tego czołgu to 30 ton i zasięg ok. &#8211; 240 km. Czołg mieści 5 osobową załogę. Artyleryjsko, w wersji amerykańskiej był uzbrojony w armatę o kalibrze 75 mm (w wersji brytyjskiej 76,2 mm). W sumie wyprodukowano 49 tys. tego typu maszyn.</p>
<p>M-4 Sherman został użyty po raz pierwszy przez 8 Armię brytyjską w drugiej bitwie pod El Alamein. W późniejszych bitwach przegrywał, szczególnie z niemieckimi Panterami. Był zaprojektowany jako przeciwnik mniej zaawansowanych i lżejszych czołgów i głównie wozów bojowych.<br />
<img class="alignnone" title="Źródło: wp.pl" src="http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/11482/m-4_sherman_us.jpg" alt="" width="620" height="503" /></p>
<p>Na podstawie: wp.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rank.pl/index.php/2012/04/900/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ranking top 10 aut rodzinnych</title>
		<link>http://www.rank.pl/index.php/2012/04/ranking-top-10-aut-rodzinnych/</link>
		<comments>http://www.rank.pl/index.php/2012/04/ranking-top-10-aut-rodzinnych/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Apr 2012 14:17:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Technologie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rank.pl/?p=896</guid>
		<description><![CDATA[Masz rodzinę lub planujesz takową założyć, ale nie wiesz czym się &#8222;wozić&#8221; żeby było dobrze i tanio? Otóż odpowiedź jest w tym artykule. Przedstawiamy ranking top 10 samochodów rodzinnych do 13 tyś zł. Sprawdź czy któryś Cię zainspiruje i może łatwiej Ci będzie podjąc decyzję. W poniższym rankingu znalazły się przede wszystkim mniejsze i większe [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/04/rodzina.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-897" title="rodzina" src="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/04/rodzina.jpg" alt="" width="250" height="214" /></a>Masz rodzinę lub planujesz takową założyć, ale nie wiesz czym się &#8222;wozić&#8221; żeby było dobrze i tanio? Otóż odpowiedź jest w tym artykule. Przedstawiamy ranking top 10 samochodów rodzinnych do 13 tyś zł. Sprawdź czy któryś Cię zainspiruje i może łatwiej Ci będzie podjąc decyzję.<span id="more-896"></span></p>
<p>W poniższym rankingu znalazły się przede wszystkim mniejsze i większe vany, ale jest również pachnący świeżością sedan z przepastnym bagażnikiem i przyzwoity kombiak, a także coś ekstra, coś naprawdę oderwanego od rzeczywistości. Ba, znaleźliśmy nawet ciekawe auto dostawcze, które z powodzeniem może służyć do przewożenia dzieci, psów, bagaży, teściowych i innych członków rodzinny. Przy wyborze liczyło się przede wszystkim to, by auto było w miarę młode, praktyczne, duże i niedrogie w eksploatacji. Równie ważny jest wygląd, więc mamy model z najlepszych pracowni stylistycznych świata i taki, który zaparkował kiedyś w muzeum sztuki współczesnej w Nowym Jorku. A dlaczego akurat w cenie do 13 tys. zł? Powiedzmy, że to średnia, ani za wysoka ani za niska cena, którą przeciętny Polak jest w stanie wydać na auto.</p>
<p>Zaczynamy!</p>
<p><strong>1. Renault Megane Scenic</strong></p>
<p>Pionier kompaktowych vanów doczekał się już trzeciego wcielenia, które obecnie kusi klientów w salonach, ale my proponujemy oryginalną, pierwszą generację. Wtedy jeszcze samochód nazywał się Megane Scenic i był traktowany tylko jako kolejna wersja Megane, ponieważ firma uważała, że stosunkowo niewielkie, jednobryłowe auto pozostanie modelem niszowym. Cóż, tak się nie stało. Scenic osiągnął ogromny sukces i stworzył rynkowy segment, którego do tej pory jest liderem. W międzyczasie został też samochodem 1997 roku. Za 13 tys. zł można kupić egzemplarz z ostatnich lat produkcji (1996 ? 2003, w 1999 roku auto przeszło lifting i doczekało się niezależności, pozbywając się słowa Megane z nazwy), w dobrze wyposażonej wersji (klimatyzacja, elektryczne dodatki, sześć poduszek, ESP), na dodatek z silnikiem wysokoprężnym. Scenic jest nie tylko praktyczny, pojemny (bagażnik połyka od 410 do 1800 l) i wygodny (fotele, komfort jazdy, wyciszenie), ale również bezpieczny (cztery gwiazdki w teście EuroNCAP). Awaryjność? W kategorii 4-5 lat kompaktowy van Renault zaparkował na 75. pozycji (DEKRA), ale już wersja 7-letnia plasuje się na 38. miejscu. Scenic więc jest jak wino &#8211; im starszy, tym lepszy.</p>
<p><strong>2. Daewoo Tacuma/Chevrolet Rezzo</strong></p>
<p>Na fali popularności Scenica, wiele firm kopiowało pomysł Francuzów. Jedną z nich było Daewoo. Model Tacuma, choć zaprojektowany przez Pininfarinę (nadwozie) i ItalDesign (wnętrze), wygląda jakoś tak nie do końca dobrze, coś w nim nie gra, prawda? Plus jest taki, że pod tymi fantazyjnymi krzywiznami czeka spore i praktyczne wnętrze, w którym można się poczuć jak w kinie. Dlaczego? Tylne fotele umieszczone są nieco wyżej niż przednie. Tacuma dostępna była w Polsce jako auto 5-osobowe, ale na niektórych rynkach jeżdżą także wersje z dwoma dodatkowymi fotelami w bagażniku. W pewnym momencie historii Tacuma przestała być dzieckiem Daewoo i stała się Chevroletem Rezzo (od 2003 roku). Rezzo jest jednak nieco droższe, stać nas tylko na Daewoo. Za 13 tys. zł można mieć naprawdę wypasioną wersję z 2001 roku &#8211; pod maską pracuje mocniejszy silnik benzynowy 2,0 l 121 KM (były jeszcze 1,6 l 106 KM i 1,8 l 98 KM), wewnątrz zaskakuje imitacja drewna na desce rozdzielczej, a na liście wyposażenia znajdziemy poduszki, radio CD ze sterowaniem przy kierownicy oraz klimatyzację. Bagażnik? Od 325 do 1320 l. Jeśli uważacie, że 13 tys. zł to zbyt duża kwota za auto o dziwnym wyglądzie, na dodatek nieistniejącej już firmy, to pamiętajcie, że wiele egzemplarzy kosztuje mniej niż 10 tys. zł. A to już prawdziwa okazja.</p>
<p><strong>3. Opel Zafira</strong></p>
<p>Jeszcze z vanami nie skończyliśmy, oj nie! O ile Scenic zapisał się w naszej pamięci jako pierwszy kompaktowy van w historii (choć Mitsubishi pokazało tego typu model ? Space Runner ? pięć lat wcześniej niż Renault), o tyle bez wątpienia pierwszym kompaktowym vanem z siedmioma miejscami jest Opel Zafira. Produkowany był od 1999 do 2005 roku i zaskakiwał fotelami numer 6 i 7, które w magiczny sposób chowają się w podłodze bagażnika. Nie ma więc potrzeby wyciągania ich z auta, gdy nie są potrzebne. Teraz to standard, ale w latach 90. to było naprawdę coś. Oprócz magicznych siedzeń, Zafira zaskakiwała też sportowymi pretensjami. Mowa oczywiście o wersji OPC z silnikiem o mocy 200 KM. Tak, do tej pory żaden kompaktowy van nie był tak mocny (no, może poza kolejną generacją kompaktowego vana Opla o mocy 240 KM), jednak dysponując naszym budżetem, kupimy nieco słabszą wersję. Za 12 tys. zł można mieć model z pierwszych lat produkcji, ale za to ze 100-konnym silnikiem wysokoprężnym i niezłym wyposażeniem (klimatyzacja, komputer, alufelgi, elektryczne to i tamto, relingi dachowe). Bagażnik? Od 150 l (dla 7 osób), poprzez 600 l (dla 5), po 1700 l (dla 2 pasażerów). Eksploatacja? Bywają egzemplarze mocne jak skała i takie, które mają złe dni i psują reputację tego modeli. Na szczęście większość usterek jest drobna i łatwa do usunięcia. W rankingach TÜV Zafira klasyfikowana jest dopiero na 87. miejscu w kategorii wiekowej 4-5 lat, ale z kolei DEKRA pozwoliła Oplowi zaparkować na bardzo wysokim, bo 17. miejscu.</p>
<p><strong>4. Fiat Multipla</strong></p>
<p>Tak, jest kontrowersyjna na zewnątrz i dziwna w środku. Tak, ma sześć foteli w dwóch rzędach, więc jest szersza niż zwykle, co może być uciążliwe na zatłoczonych parkingach. Tak, to Fiat, więc nie jest tak niezawodny i godny zaufania jak Toyota. Tak, Multipla często wygrywała w rankingach na najbrzydszy samochód świata. No i co z tego?! Ma tylko 4 m długości, więc to właściwie auto segmentu B i idealnie sprawdzi się w mieście. Ma wielkie szyby, deskę rozdzielczą zaprojektowaną z fantazją (pokryta tkaniną, wszystkie elementy zgrupowane w jednym miejscu) i superduży bagażnik (od 430 do 1900 l). Zbudowana jest na bazie Fiata Bravo, więc części zamiennych do niej raczej nie zabraknie. No i była eksponatem w najbardziej prestiżowym muzeum sztuki współczesnej na świecie &#8211; MOMA w Nowym Jorku. Genialne auto! Pod maską pracuje albo silnik wysokoprężny (105, 110, 115 lub 120 KM w zależności od okresu produkcji), albo benzynowy (103 KM). Jak już macie kupować Multiplę, to prosimy, byście rozważali tylko wersję sprzed liftingu. Model po kuracji odmładzającej ma nowy przód z jedną parą volkswagenopodobnych, banalnych reflektorów i zwykłą maskę, co wygląda po prostu źle, bardzo nie w stylu Multipli. Szalona wersja ze schodkowanym przodem i sześcioma światłami może być twoja już za 9 tys. zł. Mowa o modelu z 2000 roku, z silnikiem na olej napędowy, w dobrze wyposażonej wersji. Nic, tylko kupować i na ulicy szpanować!</p>
<p><strong>5. Toyota Yaris Verso</strong></p>
<p>Yaris Verso to Yaris pierwszej generacji, który na zewnątrz zajmuje bardzo mało miejsca (3,8 m), ale wewnątrz wyczarowuje mnóstwo przestrzeni (5 miejsc, pojemność bagażnika od 390 do 1930 l). Autko piękne nie jest, choć nie można mu odmówić pewnego uroku osobistego i swego rodzaju uroczej szczerości wynikającej z tego, że tutaj najważniejsza jest funkcja, a nie forma. Pod maską Verso pracuje albo silnik wysokoprężny o mocy 75 KM, albo jedna z dwóch benzynówek (86 lub 105 KM). Verso produkowane było od 1999 do 2005 roku i jeśli wpadło wam w oko, musicie wiedzieć, że model z końca produkcji, z silnikiem wysokoprężnym, z welurową tapicerką i innymi uprzyjemniaczami życia można mieć już za 12 tys. zł.</p>
<p><strong>6. Citroën Berlingo Multispace</strong></p>
<p>Dość vanów, może teraz coś dostawczego? Ot, choćby Berlingo. Powstało jako niewielkie auto dostawcze, ale w wersji Multispace sprawdza się również jako tańsza alternatywa dla kompaktowych vanów. Osobowe Berlingo ma nie tylko wyższej jakości tapicerkę i kolorową deskę rozdzielczą, ale również wymyślne schowki na podsufitce i pięć mniejszych szyberdachów. Za 11 tys. zł kupicie wersję sprzed liftingu, ze 110-konnym silnikiem benzynowym (najmocniejszy, jaki był, więc to taki silnikowy full wypas) i mnóstwem przestrzeni (kufer połyka do 2800 l!). Przestronność to duży atut modelu, a przesuwne drzwi tylne ułatwiają dostęp do wnętrza. Berlingo jest nieskomplikowane i niedrogie w utrzymaniu. Jak już trapią go awarie, to na szczęście są mało kłopotliwe, a ich usunięciem może się zająć przeciętny warsztat.</p>
<p><strong>7. Dacia Logan</strong></p>
<p>Dość na razie vanów, teraz coś osobowego i najmłodszego w tym zestawieniu ? Dacia Logan. Co tu dużo mówić &#8211; to przestronne, pojemne (510 l wolnego miejsca w bagażniku) i niezawodne auto rodzinne stworzone do ciężkich warunków. Logan powstał po to, by sprawdzić się i wytrzymać przede wszystkim w biedniejszych krajach, gdzie drogi są gorsze od naszych, a auto wykorzystywane jest absolutnie do wszystkiego i nikt o nie specjalnie nie dba. Poza tym jest inteligentnie tanie. Nie powstało jako zwykły samochód, po czym został wyprodukowany jak najniższym kosztem, ale od początku miał być tani i temu podporządkowano cały projekt. Stąd proste nadwozie, deska rozdzielcza wykonana z jednego kawałku plastiku, mniej elektryki, brak zbędnego wyposażenia i sprawdzone podzespoły Renault. Okazało się jednak, że Logan zrobił również karierę w wyrafinowanej, rozpieszczonej Europie Zachodniej. Początkowo traktowano Dacie jako tandetę z Rumunii, ale gdy w badaniach satysfakcji niemieckich klientów przegrała o dwa punkty z Mercedesem, zajmując drugie miejsce ex aequo z BMW i wyprzedzając Nissana z Mazdą, chyba nikt już nie miał wątpliwości, że to dobre auto. Dobre, czyli mało kto chce je sprzedać, więc wybór jest stosunkowo nieduży. Można jednak za 12,5 tys. zł kupić bezwypadkowy model z 2006 roku (jeszcze niemalże pachnie nowością). Auto ma silnik benzynowy 1,4 l 75 KM, radio, centralny zamek i dwie poduszki, więc wstydu nie ma. Kupujcie, niczego się nie bójcie i nie wstydźcie się, że macie Dacię, bo nie ma czego.</p>
<p><strong>8. Škoda Fabia Kombi</strong></p>
<p>Czy trzeba cokolwiek dodawać? Fabia to jeden z najpopularniejszych modeli w Polsce. Jest wszędzie, jeżdżą nią wszyscy, wszyscy ją znają i sądząc po ruchu w salonach czeskiej firmy &#8211; wszyscy chcą ją mieć. Ci, którzy mają nieco ponad 10 tys. zł, też mogą wejść do klubu posiadaczy Fabii Kombi. Mowa o pierwszej generacji z bagażnikiem o pojemności od 425 do 1225 l. Choć za cenę 9 tys. zł nie kupimy niewiadomo czego, to oferta na model z 2000 roku, z silnikiem wysokoprężnym SDI o mocy 64 KM i przyzwoitym wyposażeniem (4 poduszki, ABS, wspomaganie, radio, centralny zamek) brzmi naprawdę atrakcyjnie, czyż nie?</p>
<p><strong>9. Kia Carnival</strong></p>
<p>Carnival to propozycja dla tych rodzin, które mają niewiele pieniędzy, potrzebują duuużo miejsca i mają w życiu szczęście. Już tłumaczę, o co chodzi. Pierwsza generacja Carnivala (produkowana od 1998 do 2006 roku), pochodząca z 2000 roku, wyposażona w silnik wysokoprężny o mocy 126 KM, z siedmioma fotelami i przyzwoitym wyposażeniem (klimatyzacja, szyberdachy, elektroniczne to i tamto), kosztuje niecałe 9 tys. zł. Poza tym, że niedroga, to na dodatek Kia jest ogromna i bardzo wygodna, a swego czasu była najpopularniejszym vanem w USA. A dlaczego to propozycja dla rodziny, która ma w życiu szczęście? W zestawieniu stowarzyszenia DEKRA, w grupie aut 6- i 7-letnich, Carnival jest na samym końcu stawki &#8211; średnia ilość usterek dla tej grupy samochodów to 14%, natomiast w przypadku Kii aż 36% egzemplarzy miało poważne usterki. To jednak oznacza, że 63% aut nie miało poważnych usterek, więc jest nadzieja, ha!</p>
<p><strong>10. Chrysler New Yorker</strong></p>
<p>To propozycja dla rodzin ekstrawaganckich i szalonych. To również odtrutka na te wszystkie racjonalne, porządne, godne zaufania transportery rodzinne opisywane wcześniej. New Yorkera z 1996 roku (finałowy rok produkcji ostatniej, 13. generacji tego modelu) kupimy za mniej niż 10 tys. zł, a to tyle co nic za amerykańską limuzynę większą niż Mercedes klasy S (Amerykanin mierzy prawie 5,3 m długości), na dodatek wyposażoną w silnik 3,5 l V6 215 KM (z instalacją gazową, więc ma to ekonomiczny sens). Wyposażenie nie pozostawia wiele do życzenia, miejsca w środku jest tyle, że co mniejsze dzieci mogą się w nim zagubić, a komfort jazdy jest tak wysoki, że każda, nawet najbardziej wybredna i narzekająca na wszystko teściowa będzie pod wrażeniem. No i proszę, okazuje się jednak, że zakup nowojorczyka ma jednak jakiś sens! A że ten Chrysler nie będzie tak godny zaufania jak Toyota, a przy tym drogi w utrzymaniu, trudny w parkowaniu i po prostu nienormalnie wyglądający na parkingu przy osiedlu z wielkiej płyty? Oj tam, oj tam.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Na podstawie: Gazeta.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rank.pl/index.php/2012/04/ranking-top-10-aut-rodzinnych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ranking top 7 państw do zobaczenia</title>
		<link>http://www.rank.pl/index.php/2012/04/ranking-top-7-panstw-do-zobaczenia/</link>
		<comments>http://www.rank.pl/index.php/2012/04/ranking-top-7-panstw-do-zobaczenia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Apr 2012 15:20:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Natura]]></category>
		<category><![CDATA[Rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[ranking krajów]]></category>
		<category><![CDATA[ranking państw]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rank.pl/?p=891</guid>
		<description><![CDATA[Znany światowy serwis dla podróżników, odkrywców i zwyczajnych turystów Lonely Planet, poprzez wnikliwe analizy oraz z udziałem swoich czytelników opracował ranking krajów, które warto odwiedzić w 2012 roku. Dlaczego akurat teraz? Ze względu na odbywające się tam wydarzenia, zmiany oraz&#8230;bo po prostu warto. 1. BIRMA Birma to nowy, gorący kierunek turystyczny dla niezależnych podróżników. Dzięki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/04/chairs.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-892" title="chairs" src="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/04/chairs.jpg" alt="" width="250" height="203" /></a>Znany światowy serwis dla podróżników, odkrywców i zwyczajnych turystów Lonely Planet, poprzez wnikliwe analizy oraz z udziałem swoich czytelników opracował ranking krajów, które warto odwiedzić w 2012 roku. Dlaczego akurat teraz? Ze względu na odbywające się tam wydarzenia, zmiany oraz&#8230;bo po prostu warto.<span id="more-891"></span></p>
<p><strong>1. BIRMA</strong></p>
<p>Birma to nowy, gorący kierunek turystyczny dla niezależnych podróżników. Dzięki demokratycznym reformom do niedawna zamknięta zupełnie na świat zewnętrzny Birma, odwiedzana jest przez rosnącą z roku na rok liczbę turystów. Największe skarby Birmy można zobaczyć, wykonując sprawdzoną i bezpieczną trasę tzw. &#8222;kółko&#8221;: Yangon &#8211; jezioro Inle &#8211; Mandalay -Bagan -Yangon, z ewentualnym wypadem do Bago i Złotej Skały. Południe i północ kraju są wciąż zamknięte dla turystów z powodu obozów pracy i upraw narkotyków. Absolutnie wyjątkowe jest starożytne miasto Bagan &#8211; zabytkowy kompleks z dwoma tysiącami świątyń i stup. Turystów oczarowują też zawsze uśmiechnięci mieszkańcy Birmy i miasta, które wcale nie przypominają innych azjatyckich metropolii. Birma to piękny, coraz bardziej popularny kraj, wciąż nie skażony jednak jeszcze piętnem turystyki masowej.</p>
<p><strong>2. UKRAINA</strong></p>
<p>Eksperci Lonely Planet wymieniają też Ukrainę. Nie tylko ze względu na mające się tam odbywać Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej Euro 2012. Polecają odwiedzić Lwów, które jest świetną bazą wypadową do Karpat Ukraińskich. Z Kijowa warto zaś pojechać nad Morze Czarne, by opalać się na dziewiczych plażach Krymu. Kolejnym powodem, by odwiedzić Ukrainę jest też według Lonely Planet&#8230;tanie piwo, tańsze ponoć od wody. Jest jeszcze ponura, ale moda ostatnio atrakcja turystyczna &#8211; Czarnobyl. Kto wie, być może Ukraina w 2012 roku ma szansę stać się turystycznym hitem Europy. O Polsce Lonely Planet nie wspomina&#8230;</p>
<p><strong>3. DANIA</strong></p>
<p>Dania co roku zajmuje wysokie miejsca w rankingach najszczęśliwszych, najlepszych do życia krajów. Ten mały kraj jest nie tylko łatwy do życia, ale też miło się go zwiedza &#8211; jak pisze Lonely Planet. W Dani jest po prostu ładnie, czysto, panuje tu harmonia. Domy są stylowe i ekologiczne, przestrzenie publiczne są dobrze zorganizowane. Można w Danii wskoczyć na rower i jechać przed siebie po liczących w sumie 10. 000 km trasach rowerowych, które opisane są w przewodnikach i pokazane na łatwo dostępnych mapach. W samej Kopenhadze dróg przeznaczonych dla rowerzystów jest aż 307 kilometrów. Dania to także malownicze wsie i tereny nadmorskie, piękne, zróżnicowane krajobrazy. Rok 2012, tak samo jak każdy inny, jest dobry, by odwiedzić Danię.</p>
<p><strong>4. BHUTAN</strong></p>
<p>Rozrzucony na zboczach Himalajów, wciśnięty pomiędzy Indie i Chiny niewielki Bhutan dla turystów otworzył się dopiero pod koniec lat 60. ubiegłego wieku. Ponad połowa powierzchni kraju znajduje się powyżej 3000 m n.p.m. Bhutan to przede wszystkim zupełnie dziewicza przyroda. Główne atrakcje w Bhutanie to wędrówki po górach i wizyty w niezwykłych miastach. Niezwykłych dosłownie &#8211; zakazana jest w nich sprzedaż papierosów, a ściany domów zdobią malunki ogromnych penisów zapewniające ochronę ich mieszkańcom. Niezwykli są też Bhutańczycy &#8211; dumni ze swojej tradycji, buddyzmu, charakterystycznych domów i warownych klasztorów. Niestety, w Bhutanie nie ma mowy o niezależnej turystyce. Żeby wjechać do Bhutanu, trzeba wykupić pakiet obejmujący zakwaterowanie, przejazd, wyżywienie i opiekę miejscowego przewodnika w cenie &#8211; ok. 200-250 dolarów za dzień. Ale warto. Władze Bhutanu, które tak długo opierały się turystyce, w 2012 r. zmieniają powoli swoje nastawianie. Coraz więcej regionów otwiera się na turystów, przybywa infrastruktury turystycznej.</p>
<p><strong>5. KUBA</strong></p>
<p>Kuba coraz bardziej otwiera się na świat. Turyści i zagraniczni inwestorzy są ratunkiem dla podupadającej gospodarki kraju. Jak twierdzą eksperci, zmiany są na Kubie nieuniknione. Tymczasem to, co przyciąga na Kubę, to brak wszechobecnej komercji, piękne, ale odrapane budynki, legendy motoryzacji na każdym rogu, czy też dziewicze, rozległe plaże. Warto odwiedzić Kubę teraz, kiedy wszystko wygląda jeszcze tak, jakby czas stał tu w miejscu. Na szczęście to, co nigdy nie zmieni się na Kubie, to idealny karaibski klimat, gorące rytmy salsy i wyśmienite mojito.</p>
<p><strong>6. TAJWAN</strong></p>
<p>Tajwan to jedna duża, 400-km długości wyspa oraz ok. stu mniejszych wysepek. Stolica kraju &#8211; Tajpej oraz zachodnie wybrzeże wyspy są skomercjalizowane i nowoczesne. W Tajpej na każdym kroku widać centra handlowe i szklane wieżowce m.in. najwyższy w stolicy, a do niedawna na świecie, ponad półkilometrowy drapacz chmur Taipei 101. W Tajwanie można jednak zobaczyć znacznie więcej niż nowoczesne budynki. Narodowym skarbem jest National Palace Museum, w którego nowoczesnych wnętrzach zgromadzono największy na świecie zbiór chińskiej sztuki. Tajwan to także ciekawe świątynie taoistyczne i buddyjskie, oszałamiające górskie krajobrazy oraz wyśmienita kuchnia. Dlaczego warto odwiedzić Tajwan w 2012 roku? Lonely Planet informuje, że realizowane są właśnie ambitne projekty przyjazne rowerzystom &#8211; połączonych zostanie tysiące kilometrów rowerowych dróg, w tym dwie dookoła wyspy. To wspaniała okazja, by objechać Tajwan na dwóch kółkach.</p>
<p><strong>7. SZWAJCARIA</strong></p>
<p>Wspaniałe trasy kolejowe, miasta perfekcyjne i kuszące, jak pudełka czekoladek, z których słynie oraz piękne góry z kurortami narciarskimi najwyższej klasy &#8211; Szwajcaria ma do zaoferowania bardzo wiele. Wiosną można zwiedzać takie szwajcarskie miasta, jak Zurych, Bazylea, Berno, Baden, Lozanna. Okolice Jeziora Bodeńskiego z uroczymi miastami na brzegach Renu idealnie nadają się na wakacje. Zimą na fanów białego szaleństwa czekają kultowe szwajcarskie kurorty, takie jak &#8211; Zermatt, czy Davos i St. Moritz w Gryzonii. W 2012 roku, jak donosi Lonely Planet, podróż do Szwajcarii będzie łatwo połączyć ze zwiedzaniem Paryża. W tym roku przybyć ma aż 19 pociągów TGV jadących z Paryża do Szwajcarii.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>To gdzie się wybierzesz w tym roku?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rank.pl/index.php/2012/04/ranking-top-7-panstw-do-zobaczenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ranking top 10 prywatnych uczelni</title>
		<link>http://www.rank.pl/index.php/2012/03/ranking-top-10-prywatnych-uczelni/</link>
		<comments>http://www.rank.pl/index.php/2012/03/ranking-top-10-prywatnych-uczelni/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Mar 2012 14:43:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Ranking uczelni]]></category>
		<category><![CDATA[top 10 szkół]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rank.pl/?p=886</guid>
		<description><![CDATA[Najlepsze uczelnie prywatne &#8211; sprawdź jaki jest najnowszy ranking polskich uczelni prywatnych wg prestiżowego tygodnika Wprost oraz magazynu Perspektywy. Gdzie warto studiować i gdzie można najwięcej zyskać. Na początek pierwsze top 10 szkół. Najlepszą uczelnią zarówno w rankingu &#8222;Wprost&#8221; i &#8222;Perspektyw&#8221; (po raz dwunasty z rzędu!) wśród szkół niepaństwowych jest Akademia Leona Kozimińskiego w Warszawie. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/03/tygodnia.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-889" title="tygodnia" src="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/03/tygodnia.jpg" alt="" width="149" height="170" /></a>Najlepsze uczelnie prywatne &#8211; sprawdź jaki jest najnowszy ranking polskich uczelni prywatnych wg prestiżowego tygodnika Wprost oraz magazynu Perspektywy. Gdzie warto studiować i gdzie można najwięcej zyskać. Na początek pierwsze top 10 szkół.<br />
<span id="more-886"></span><br />
Najlepszą uczelnią zarówno w rankingu &#8222;Wprost&#8221; i &#8222;Perspektyw&#8221; (po raz dwunasty z rzędu!) wśród szkół niepaństwowych jest <strong>Akademia Leona Kozimińskiego w Warszawie</strong>. Akademia uznawana jest za najlepszą w Europie Środkowo-Wschodniej szkołę biznesu szerokiego profilu, w czerwcu 2011 roku Financial Times przyznał jej 22 pozycję w globalnym rankingu studiów magisterskich z finansów (w tym zestawieniu nie ma żadnej innej uczelni z Polski i z naszej części Europy!). Uczelnia w 2010 roku miała powody do świętowania innego sukcesu &#8211; zajęła 39 miejsce w rankingu najlepszych europejskich szkół biznesu, który opublikował 6 grudnia 2010 roku Financial Times.</p>
<p>W szkole uczy się bardzo dużo studentów z zagranicy, zajęcia prowadzone są zarówno po polsku jak i po angielsku, a wykładają tu najwybitniejsi naukowcy i liderzy globalnego biznesu. Studenci mają możliwość odbycia części studiów w znakomitych uczelniach partnerskich na wszystkich kontynentach. To wszystko sprawia, że pracodawcy, w tym międzynarodowi, cenią i poszukują absolwentów Koźimińskiego.</p>
<p>Średnia ocena z serwisu Opinieouczelniach.pl: 7,0</p>
<p><strong>Ucz się do najlepszych</strong></p>
<p><strong>Collegium Civitas</strong> jest uznawana za jedną z najlepszych niepublicznych uczelni, specjalizującą się w studiach społecznych i politycznych. Wyrazem tego jest drugie miejsce w rankingu &#8222;Wprost&#8221; i dziewiąte u &#8222;Perspektyw&#8221;. CC jako jedyna w Polsce działa pod patronatem aż pięciu instytutów nauk społecznych Polskiej Akademii Nauk: Instytutu Filozofii i Socjologii, Instytutu Historii, Instytutu Studiów Politycznych, Instytutu Sztuki i Instytutu Slawistyki.</p>
<p>Za wysokim miejscem w rankingu stoi przede wszystkim kadra naukowa CC, w skład której wchodzi 200 wybitnych nauczycieli akademickich, profesorów i doktorów habilitowanych, mogących poszczycić się międzynarodowym doświadczeniem naukowym i dydaktycznym. Do najznamienitszych osobowości wykładających na tej uczelni zaliczyć możemy: prof. Andrzeja Paczkowskiego, prof. Andrzeja Friszke, dr Jacka Saryusza-Wolskiego, red. Jacka Żakowskiego, red Grzegorza Miecugowa, prof. Krzysztofa Zanussiego. Studenci doceniają swoich wykładowców: Collegium Civitas to od lat dobra marka wśród uczelni ze stolicy, największy atut CC to kadra i poziom prowadzonych zajęć (komentarz z portalu opinieouczelniach.pl)</p>
<p>Collegium jest uczelnią bezwydziałową, co czyni jej strukturę otwartą, a system punktów zaliczeniowych pozwala studentom uczestniczyć w zajęciach z różnych kierunków i indywidualnie kształtować swój tok studiów, dzięki czemu mogą dostosować go od własnych potrzeb i zainteresowań.</p>
<p>Średnia ocena z serwisu Opinieouczelniach.pl: 6,0</p>
<p><strong>Teoria i praktyka jednocześnie</strong></p>
<p>Trzecie miejsce w rankingu &#8222;Wprost&#8221; zajęła <strong>Wyższa Szkoła Biznesu w Dąbrowie Górniczej.</strong> Uczelnia została założona w 1995 roku i od tego czasu zyskała opinię renomowanej uczelni niepublicznej, której cechą szczególną jest ścisły związek między kształceniem a praktyką największych przedsiębiorstw. Szeroka współpraca z biznesem daje studentom możliwość podjęcia pracy już w czasie studiów. Jedenaście kierunków kształcenia jest opracowywanych przy udziale firmy partnerskiej &#8211; polskiej lub zagranicznej. Studenci mogą poznać działanie przedsiębiorstw w trakcie wizyt studyjnych, mogą w nich również odbywać praktyki.</p>
<p>Mocną stroną WSB jest autorski program &#8222;3 dni studiujesz 2 dni pracujesz&#8221;, w ramach którego student 3 dni w tygodniu poświęca na zajęcia na uczelni, a w pozostałe pracuje. Czyni to studia dzienne ciekawą alternatywną dla studiów zaocznych. Szkoła posługuje się nowatorskimi metodami nauczania takimi jak: case studies, symulacje, metoda projektu, dyskusja, praca w małych grupach przy wykorzystaniu nowoczesnych środków wspomagających i nowoczesnego oprogramowania. W szkole przykłada się dużą wagę do nauki języków obcych, prowadzone są studia wyłącznie w języku angielskim (np. specjalność International Business).</p>
<p>Średnia ocena z serwisu Opinieouczelniach.pl: 5,3</p>
<p><strong>Uczelnia o bogatym życiu kulturalnym</strong></p>
<p><strong>Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej</strong> to centrum naukowo-dydaktyczne oferujące interdyscyplinarne studia humanistyczne w Warszawie, Wrocławiu, Sopocie, Poznaniu i Katowicach. Uczelnia zalicza się do najlepszych prywatnych uczelni humanistycznych w kraju, a &#8222;Perspektywy&#8221; w swoim rankingu przyznały jej srebro (w rankingu &#8222;Wprost&#8221; plasuje się na pozycji ósmej). Do tradycji SWPS należą cykle otwartych imprez naukowych, popularnonaukowych i kulturalnych. Na uczelni często goszczą światowej sławy naukowcy, artyści czy przedstawiciele świata mediów. SWPS to uczelnia odpowiedzialna społecznie, w ramach projektu Kultura Wysokich Napięć działa galeria, na której organizowane są wystawy, uczelnię odwiedzają znamienitości świata sztuki &#8211; 4 lutego 2010 na swoją wystawę w KWN przyjechał Mirosław Bałka, polski rzeźbiarz światowego formatu, jego prace wystawiane były min. w londyńskiej Tate Modern.</p>
<p>SWPS jest pierwszym i jedynym ośrodkiem studiów psychologicznych w Polsce, który otrzymał najwyższą ocenę jakości kształcenia Państwowej Komisji Akredytacyjnej . Uczelnia posiada uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora nauk humanistycznych w dyscyplinach: psychologia (w Warszawie i Wrocławiu), kulturoznawstwo i socjologia oraz doktora habilitowanego w dyscyplinach psychologia i kulturoznawstwo.</p>
<p>Średnia ocena z serwisu Opinieouczelniach.pl: 7,5</p>
<p><strong>Japońska technologia na polskiej uczelni</strong></p>
<p>Ostatnie miejsce na podium w rankingu &#8222;Perspektyw&#8221; przypadło Polsko &#8211; <strong>Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych</strong>. Pomimo, że PJWSTK uważana jest za najlepszą niepubliczną wyższą szkołę informatyczną W Polsce, w swojej ofercie zawiera także kierunki takie jak: Architektura Wnętrz czy Kultura Japonii. PJWSTK kładzie nacisk na praktyczne kształcenie umiejętności, program studiów jest systematycznie dopasowywany do potrzeb rynku pracy, standardów kształcenia Unii Europejskiej, a szczególnie do postępu w dziedzinie zastosowań technik komputerowych.</p>
<p>Mocną stroną uczelni są laboratoria wyposażone w najwyższej klasy specjalistyczny sprzęt komputerowy z najnowszym oprogramowaniem &#8211; w tym unikalny w skali kraju sprzęt multimedialny, roboty stacjonarne i mobilne, stacje graficzne, Skaner 3D, BlueBox, interfejs dotykowy HAPTIC. Uczelnia pokryta jest sieciami bezprzewodowymi Bluetooth oraz WiFi. Dysponuje także laboratorium do grafiki komputerowej wyposażonym w komputery IMAC oraz Laboratorium Barwy. Bogate wyposażenie szkoły może być argumentowane czesnym, które jest niewątpliwie jednym z najwyższych wśród szkół prywatnych: (&#8230;)słyszałem, że uchodzą za uczelnie droga, ale warta tej ceny, bo poziom maja wysoki i nie ma ściemy (pisze Apik na opinieouczelniach.pl)</p>
<p>Średnia ocena z serwisu Opinieouczelniach.pl: 7,8</p>
<p><strong>Szkoła na piątkę</strong></p>
<p>Piąte miejsce w wśród najlepszych uczelni niepublicznych &#8222;Perspektywy&#8221; przyznały <strong>Uczelni Łazarskiego w Warszawie</strong>. Uczelnia nawiązała współpracę z University of Wales, w ramach której oferowane są studia licencjackie i magisterskie, prowadzone w języku angielskim, kończące się uzyskaniem dyplomu polskiego i brytyjskiego. Ponadto działa magisterski program American MBA prowadzony wspólnie z University of Wisconsin ? La Crosse w Stanach Zjednoczonych. Tylko w Łazarskim można otrzymać dyplom uznawany w USA dzięki amerykańskiej akredytacji Departamentu Edukacji Stanu Delaware. Ponadto Uczelnia posiada akredytacje: University of Wales w Wielkiej Brytanii, Center for International Legal Studies w Salzburgu, Instytutu Państwa i Prawa Rosyjskiej Akademii Nauk.</p>
<p>W Łazarskim 12% wszystkich studentów stanowią uczniowie z zagranicy, szkoła prowadzi wymianę profesorską i studencką z 90 ośrodkami akademickimi na świecie &#8211; normą są wykłady prowadzone przez zagranicznych wykładowców. Uczelnia może poszczycić się certyfikatem &#8222;Uczelnia Liderów&#8221; (jako kształcąca absolwentów atrakcyjnych na rynku pracy) oraz pięciokrotnym z rzędu, zwycięstwem w rankingu wydziałów prawa, Dziennika Gazety Prawnej.</p>
<p>Średnia ocena z serwisu Opinieouczelniach.pl: 7,3</p>
<p><strong>Uczelnia non-profit</strong></p>
<p>&#8222;Wprost&#8221; w swoim rankingu przyznał<strong> Społecznej Akademii Nauk w Łodzi (dawnej Społecznej Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania)</strong> 5 miejsce, a &#8222;Perspektywy&#8221; ósme. Charakter instytucji non-profit, który cechuje uczelnie, pozwala na przeznaczanie wszelkich nadwyżek finansowych na jej rozwój. Studenci chwalą sobie możliwość studiowania w komfortowym otoczeniu: z tego co wiem to oddział w Warszawie ma bardzo dobrze wyposażone, nowoczesne sale, sprzyjające nauce (komentarz Mikołaja z opinieouczelniach.pl)</p>
<p>Akademia jest uczelnią o zasięgu ogólnopolskim, posiada dziesięć wydziałów zamiejscowych min. w Warszawie, Kołobrzegu czy Ostrowie Wielkopolskim. We współpracy z amerykańską uczelnią Clark University prowadzony jest również polsko-amerykański program studiów podyplomowych oraz studiów drugiego stopnia kończących się uzyskaniem odpowiedniego polskiego dyplomu/tytułu i tytułu amerykańskiego Master. Społeczna Akademia Nauk utworzyła Polską Akademie Otwartą, która wdraża program kształcenia na studiach niestacjonarnych (magisterskich, licencjackich, inżynierskich i podyplomowych) oraz programy kursów z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość (e-learning). Uczelnia prowadzi też studia w systemie blended learning, stanowiących połączenie studiów zaocznych ze studiami przez Internet, skierowanych głównie do Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii.</p>
<p>Średnia ocena z serwisu Opinieouczelniach.pl: 5,9</p>
<p><strong>Najlepsza oferta stypendialna</strong></p>
<p>Szóste miejsce w rankingu &#8222;Perspektyw&#8221;, a siódme w klasyfikacji &#8222;Wprost&#8221; należy do <strong>Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie</strong>. Uczelnia ta jest największą uczelnią niepubliczną w Polsce Południowo &#8211; wschodniej. W zeszłorocznym rankingu magazynu &#8222;Home&amp;Market&#8221; WSIZ zajęła drugie miejsce w kategorii &#8222;Możliwości kształcenia&#8221; . Student WSIiZ na opinieouczelniach.pl: u mnie mają 10-tki i śmiem sądzić, że WSInformatyki i Zarządzania w niczym nie ustępuje Politechnice Rzeszowskiej, a może pod wieloma względami organizacyjnymi ją przewyższa (informatyka, I rok)</p>
<p>Uczelnia oferuje ciekawe możliwości stypendialne, na które składają się min: System Bezpłatnych Miejsc, System TopTwenty czy różnego rodzaju stypendia, dzięki którym studenci mogą się uczyć za darmo, a nawet otrzymywać pieniądze dwu- i trzykrotnie przewyższające wysokość czesnego. Warunkiem korzystania z programów stypendialnych, oprócz wysokiej średniej, jest angażowanie się w życie uczelni. Szkoła daje duże możliwości rozwoju talentów i zainteresowań &#8211; działa w niej 20 kół naukowych, Akademicki Związek Sportowy, Chór a także Zespół Pieśni i Tańca &#8222;Karpaty&#8221;, portal studencki studentcafe.pl czy radio rafioeter.fm Uczelnia oferuje Elastyczny System Studiowania, w ramach którego studenci mogą wybrać 30% przedmiotów, kierując się swoimi zainteresowaniami i własną wizją swojej kariery naukowej.</p>
<p>Średnia ocena z serwisu Opinieouczelniach.pl: 5,3</p>
<p><strong>Od symulacji do prawdziwego biznesu</strong></p>
<p><strong>Wyższa Szkoła Zarządzania i Bankowości w Krakowie</strong>, która w rankingu &#8222;Wprost&#8221; zajęła 6 miejsce, proponuje zainteresowanym studia na kierunkach takich jak: zarządzanie, finanse i rachunkowość czy socjologia. Programy nauczania skierowane są na rozwój umiejętności zawodowych, wyrabianie zdolności absolwentów do konkurowania na rynku pracy, także w układach międzynarodowych. Julita na opinieouczelniach.pl pisze: Zarządzanie w Wyższej Szkole Zarządzania i Bankowości zostało mi polecone przez znajomych, którzy ten kierunek skończyli. Oni Marketing. Ja studiuję Informatykę w zarządzaniu i e-biznes. Warto! Poznaje takie zagadnienia, uczę się na takim poziomie że rynek pracy nie jest mi straszny.</p>
<p>Uczelnia uczestniczy w programie IT Academy Program &#8211; Microsoft, dzięki czemu pozyskuje oprogramowanie w ramach programu MSDNAA oraz podręczniki szkoleniowe w formie elektronicznej. WSZiB deklaruje bowiem, że obok tradycyjnych metod dydaktycznych w dużej mierze wykorzystuje narzędzia internetowo &#8211; multimedialne. Uczelnia odpowiada za wprowadzenie do procesu dydaktycznego wielu uczelni w Polsce internetowej gry Marketplace, która jest symulacją biznesu. Prowadzi szkolenia, kursy i egzaminy umożliwiające zdobywanie międzynarodowych certyfikatów.</p>
<p>Średnia ocena z serwisu Opinieouczelniach.pl: 8,2</p>
<p><strong>Dla tych, którzy marzą o Chinoznawstwie</strong></p>
<p>Top 10 niepublicznych uczelni wyższych &#8222;Perspektyw&#8221; zamyka<strong> Szkoła Wyższa Prawa i Dyplomacji w Gdyni,</strong> która zajmuje czołową pozycję wśród niepaństwowych szkół na Pomorzu. Oprócz tradycyjnych kierunków takich jak Prawo, Dyplomacja publiczna czy Finanse i rachunkowość, w ofercie SWPiD znajdziemy również Chinoznawstwo czy Współczesną Japonię.</p>
<p>Szkoła w ramach wszystkich kierunków zapewnia w toku studiów krajowe i zagraniczne praktyki, oraz staże zawodowe. Umożliwia studentom uczestniczenie w wykładach i konserwatoriach prowadzonych w języku angielskim. Bierze udział w międzynarodowych projektach badawczych, a także organizuje konferencje i seminaria międzynarodowe. Wyrazem dużego nacisku na umiędzynarodowienie szkoły jest także obligatoryjna nauka dwóch języków obcych na poziomie zaawansowanym, prowadzonym przez doświadczonych lektorów.</p>
<p>Średnia ocena z serwisu Opinieouczelniach.pl: 4,9</p>
<p>Na podstawie Onet.pl, Wprost i Perspektywy</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rank.pl/index.php/2012/03/ranking-top-10-prywatnych-uczelni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ranking top 10 krajów dla rowerzystów</title>
		<link>http://www.rank.pl/index.php/2012/03/ranking-top-10-krajow-dla-rowerzystow/</link>
		<comments>http://www.rank.pl/index.php/2012/03/ranking-top-10-krajow-dla-rowerzystow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Mar 2012 15:17:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[kraje dla rowerzystów]]></category>
		<category><![CDATA[Rower]]></category>
		<category><![CDATA[rowerzyści]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rank.pl/?p=882</guid>
		<description><![CDATA[Są takie kraje na świecie, w których rowerzysta nie tylko nie musi się czuć jak intruz, ale nawet może się poczuć jak król. Na szczęście ich lista wcale nie kończy się na Holandii i zawiera państwa, których o tak silną sympatię do cyklistów być może wcale byście nie podejrzewali. 1. HOLANDIA Holandia to oczywiście niekwestionowany [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/03/rower.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-883" title="rower" src="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/03/rower.jpg" alt="" width="200" height="143" /></a>Są takie kraje na świecie, w których rowerzysta nie tylko nie musi się czuć jak intruz, ale nawet może się poczuć jak król. Na szczęście ich lista wcale nie kończy się na Holandii i zawiera państwa, których o tak silną sympatię do cyklistów być może wcale byście nie podejrzewali. <span id="more-882"></span></p>
<p><strong>1. HOLANDIA</strong></p>
<p>Holandia to oczywiście niekwestionowany lider wśród państw przyjaznych rowerzystom. Rowery są tam równie popularne, jak gdzie indziej samochody, a liczba i jakoś ścieżek rowerowych zadowoli najbardziej wybrednych. Mało tego, w Holandii jest sporo miejsc, gdzie można poruszać się wyłącznie rowerem, cały kraj poprzeplatany jest gęstą siecią ścieżek rowerowych,  a opisy najciekawszych z nich można znaleźć w biurach informacji turystycznej i w Internecie. Do tego ścieżki są dobrze oznakowane i mają własną sygnalizację. No i rowerzysta często ma pierwszeństwo. Nawet w małych miastach w Holandii są wypożyczalnie rowerów.</p>
<p>Liderem wśród holenderskich miast jest Groningen, uznane za najlepsze dla rowerzystów miasto w Europie &#8211; ponad 57 proc. wszystkich podróży odbywa się tam na dwóch kółkach. Na świecie Groningen zajmuje pod tym względem trzecie miejsce. Niewiele gorzej jest w Amsterdamie, w którym jest prawie tyle samo rowerów, co mieszkańców. Niestety rodzi to pewne problemy. Przy tak dużej liczbie rowerów pojawiają się problemy z&#8230; ich parkowaniem w centrum miasta.</p>
<p><strong>2. NIEMCY</strong></p>
<p>W Niemczech nikogo nie dziwi widok urzędnika czy dyrektora korporacji jadącego do pracy rowerem, a parkingi dla rowerów przed firmami czy ministerstwami są normą. Jednym z najlepszych miast dla rowerzystów jest Berlin i wielu turystów wybiera ten środek transportu do zwiedzania. Podobnie jest w Monachium, mieście z 1200 kilometrami ścieżek rowerowych. Nie tylko duże niemieckie miasta, ale i miejsca na prowincji można z łatwością i bardzo przyjemnie zwiedzić na rowerze. Dobrze utrzymanych ścieżek rowerowych poprowadzonych w atrakcyjnych okolicach jest w Niemczech naprawdę sporo. Jedną z najpopularniejszych tras rowerowych jest bawarska Romanstische Strasse (Romantyczna Droga) &#8211; najstarszy, wyjątkowo piękny szlak, prowadzący przez malownicze okolice nad Menem i historyczne miasta &#8211; od Würzburga do Füssen. Jeśli nie mamy własnego pojazdu, nie musimy się martwić &#8211; w Niemczech niemal na każdym kroku znajdziemy wypożyczalnie rowerów.</p>
<p><strong>3. NIEMCY</strong></p>
<p>Płaska jak stół Dania jest wprost wymarzona dla wygodnego przemierzania jej na rowerze. Szczególnie dobrą (bo rowerową) reputację ma Kopenhaga. Turyści oraz mieszkańcy Kopenhagi wyjątkowo chętnie przemieszczają się na dwóch kółkach. Co trzeci duński pracownik dojeżdża do firmy na rowerze! Dróg przeznaczonych dla rowerzystów jest w Kopenhadze aż 307 kilometrów. Sława stołecznych ścieżek rowerowych jest tak duża, w Nowym Jorku ścieżki rowerowe nazywa się&#8230; kopenhaskimi. Z kolei duńska wyspa Bornholm to tradycyjne miejsce rowerowych wakacji dla osób lubiących spokojną jazdę.</p>
<p>Łącznie w Danii jest ponad 10 tys. ścieżek rowerowych, które opisane są w przewodnikach i pokazane na łatwo dostępnych mapach. Danię przecina 11 ogólnokrajowych tras rowerowych, wiodących przez ciekawe i malownicze okolice. Trasy te są dobrze oznakowane białymi i czerwonymi liczbami od 1 do 12 (nie ma trasy nr 11) na niebieskim tle. Oprócz tego w Danii jest cała masa dróg regionalnych, również dobrze oznakowanych, liczbami od 16 do 99.</p>
<p><strong>4. KOLUMBIA</strong></p>
<p>Ten kraj nie kojarzy się ani z turystyką, ani z rowerami, ale z mafią narkotykową i nieustającymi porachunkami przestępczymi. A tu niespodzianka &#8211; wśród turystów rowerowych Kolumbia ma znakomitą reputację. W każdym razie, w Ameryce Łacińskiej Kolumbia to najlepszy kraj do przemieszczania się na dwóch kółkach. Szczególnie popularna jest stołeczna Bogota, tras rowerowych w tym mieście jest aż 305 km i do tego są one dobrej jakości. Podczas rowerowych imprez w Bogocie główne drogi są zamknięte dla samochodów. Coniedzielne imprezy noszą nazwę Ciclovia i wtedy Bogota staje się rowerowym rajem &#8211; na wielu ulicach ruch jest wtedy wyłącznie rowerowy. Wśród mieszkańców Bogoty wspólne wycieczki rowerowe stały się popularnym sposobem spędzania wolnego czasu. Niektórzy nawet wyprowadzają swoje psy, przywiązując je podczas jazdy do rowerów&#8230;</p>
<p><strong>5. NORWEGIA</strong></p>
<p>Norwegia to kraj górzysty, przez większą część roku jest tu zimno i leży śnieg, do tego jest ciemno, ale ci, których to nie odstrasza i którzy mają dobrą kondycję, będą zachwyceni. Infrastruktura rowerowa w Norwegii jest świetnie rozbudowana, jest gdzie jeździć, a kierowcy mają dużo zrozumienia dla użytkowników dwóch kółek. Norweskie trasy są dobrze oznakowane i biegną wzdłuż dróg o umiarkowanym ruchu samochodów lub tam, gdzie ruchu samochodowego nie ma wcale. Przy trasach nie brak wypożyczalni rowerów i miejsc noclegowych, są także punkty, gdzie można zakupić prowiant, co ma znaczenie szczególnie wtedy, gdy trasa prowadzi przez tereny słabo zaludnione. Norwegia to też kraj, gdzie można trafić na&#8230; wyciągi ułatwiające rowerzystom poruszanie się pod górkę. Minusem jest natomiast duża liczba tuneli, wprawdzie zazwyczaj są objazdy, ale trafiają się miejsca, gdzie objazdów nie ma i wówczas trzeba przedzierać się przez ciemności.</p>
<p>Godne polecenia trasy rowerowe w Norwegii są zaznaczone na specjalnych mapach rowerowych, które można kupić w punktach Bike Norway, biurach turystycznych i księgarniach.</p>
<p><strong>6. FRANCJA</strong></p>
<p>Francja ma długie tradycje rowerowe i dużo ścieżek, a także największą na świecie wypożyczalnię rowerów, czyli paryski Vélib, w ramach którego kilkadziesiąt tysięcy rowerów udostępnionych jest w automatycznych punktach. Pedałować można zarówno po Paryżu, jak i po francuskiej prowincji, a wszędzie infrastruktura jest bardzo dobra. Najgęstsza sieć tras rowerowych jest w Alzacji &#8211; aż 1200 km. Przyjazna rowerzystom jest też Dolina Loary, gdzie dobrych dróg jest sporo, są one dobrze oznakowane, a ruch samochodowy nieduży. W Paryżu funkcjonują pasy autobusowo-rowerowe, a po pasach dla autobusów rowerzystom nie wolno jeździć tylko wtedy, gdy obok prowadzi ścieżka rowerowa. Do tego pod dostatkiem jest parkingów dla rowerów.</p>
<p><strong>7. CHINY</strong></p>
<p>W Chinach nie tylko ludzi jest dużo, ale i rowerów. Tylu jednośladów nie ma chyba w żadnym innym państwie na świecie. W wielkich metropoliach nawet ma się wrażenie, że rowerów jest ZBYT dużo, ale dzięki temu rowerowa infrastruktura jest dobra, do tego zmniejsza się ruch samochodowy. Szacuje się, że w samym Pekinie jest kilka milionów rowerów, a miasto to plasuje się w czołówce rankingów na najbardziej przyjazne rowerzystom miasto świata. Ścieżek rowerowych jest w Pekinie dużo i są one szerokie. W wielu chińskich miastach turystycznych są wypożyczalnie rowerów i powszechnym sposobem zwiedzania jest przejażdżka na dwóch kółkach. Możliwe jest też uczestnictwo w zorganizowanych wycieczkach rowerowych pod kierunkiem miejscowych przewodników. Podróżnicy chwalą też stosunek Chińczyków do rowerzystów oraz chęć pomocy w razie jakichkolwiek problemów.</p>
<p><strong>8. CZECHY</strong></p>
<p>W Czechach liczba naprawdę przyzwoitych ścieżek rowerowych jest spora, pod dostatkiem jest też serwisów i sklepów rowerowych. To miejsce idealne zwłaszcza dla osób rozpoczynających dopiero przygodę z turystyką rowerową, bo malowniczych i równocześnie łatwych tras jest dużo, a jak się komuś jazda nie spodoba, to zawsze może wrócić do Polski, bo jest niedaleko. No i ceny w Czechach są niższe niż w Skandynawii czy Europie Zachodniej. Zaletą Czech jest duże urozmaicenie dobrze oznakowanych tras rowerowych: można jeździć zarówno po nizinach jak i terenach górskich, a szlaki rowerowe często trafiają do węzłów komunikacyjnych, więc łatwo jest dojechać, np. pociągiem do wybranego szlaku. W wielu czeskich pociągach są specjalne wagony do przewozu rowerów. Mapy czeskich szlaków rowerowych można kupić w punktach turystycznych. Jazda rowerem jest popularnym sportem u naszych południowych sąsiadów, więc kierowcy są przyzwyczajeni do rowerzystów na drogach.</p>
<p><strong>9. SZWECJA</strong></p>
<p>Szwedzi lubią spędzać wolny czas na rowerze i w całym kraju dobrze oznaczonych, w dużej mierze asfaltowych i oddalonych od dróg samochodowych ścieżek rowerowych jest dużo. Cykliści szczególnie upodobali sobie Sztokholm, południową część kraju oraz Gotlandię. Tereny są tam urozmaicone i niezbyt trudne, znakomite na rodzinne wycieczki. Rowery można bez trudu wypożyczyć w biurach informacji turystycznej schroniskach i na kempingach. Najpopularniejszy szlak rowerowy, Sverigeleden &#8211; Szwedzki Szlak &#8211; łączy szwedzkie porty promowe, więc bezpośrednio po dopłynięciu do tego kraju można rozpocząć pedałowanie. Jako że przez dużą część roku słonce w Szwecji wschodzi późno, a zachodzi wcześnie, wiele ścieżek jest dobrze oświetlonych. Do tego rowerzysta na terenie Szwecji jest uprzywilejowany na drogach i ma pierwszeństwo przed innymi pojazdami.</p>
<p><strong>10. HISZPANIA</strong></p>
<p>Hiszpania to świetny kraj do zwiedzenia rowerem pod warunkiem, że nie zrobimy tego latem, gdy upały skutecznie pozbawiają przyjemności z przemieszczania się na dwóch kółkach. Drogi w Hiszpanii są dobre, choć ścieżek przeznaczonych tylko dla rowerów nie ma wiele. Za to kierowcy są do rowerzystów usposobieni przychylnie i nie traktują ich jako zawalidrogi. Bez problemu można przewozić rowery autobusami i pociągami regionalnymi. Dla wielu turystów rowerowych zaletą Hiszpanii jest też możliwość niedrogiego nocowania na campingach oraz na dziko.</p>
<p>Hiszpańskim miastem szczególnie przyjaznym rowerzystom jest Barcelona. Nie tylko mieszkańcy Barcelony, ale też sporo turystów porusza się na dwóch kółkach. Sieć ścieżek rowerowych jest rozległa, są też bezpłatne parkingi. W Barcelonie funkcjonuje sieć miejskich wypożyczalni rowerów. Żeby wypożyczyć rower, trzeba zaopatrzyć się w kartę abonamentową. Karta ta pozwala na wyjazd rowerem z jednej wypożyczalni i zaparkowanie w dowolnie wybranym punkcie w innej części miasta.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rank.pl/index.php/2012/03/ranking-top-10-krajow-dla-rowerzystow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Top 8 dziwnych pomysłów na zarobienie pieniędzy</title>
		<link>http://www.rank.pl/index.php/2012/03/top-8-dziwnych-pomyslow-na-zarobienie-pieniedzy/</link>
		<comments>http://www.rank.pl/index.php/2012/03/top-8-dziwnych-pomyslow-na-zarobienie-pieniedzy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Mar 2012 14:29:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[dziwne pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[pomysły na biznes]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rank.pl/?p=877</guid>
		<description><![CDATA[Czasem nie ma się pieniędzy, nie ma też możliwości pracy &#8211; a to ciężko o zatrudnienie, a to kwalifikacje nie takie &#8211; lub po prostu chce się zrobić coś oryginalnego i nietuzinkowego. Przypadkom opisywanym poniżej bez wątpienia się to udało. Znaleźli oryginalny sposób na zarobienie pieniędzy. Sprawdź jaki. Gazeta Metro postanowiła zrobić poniższy ranking ze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/03/dolary.gif"><img class="alignleft size-full wp-image-880" title="dolary" src="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/03/dolary.gif" alt="" width="260" height="173" /></a>Czasem nie ma się pieniędzy, nie ma też możliwości pracy &#8211; a to ciężko o zatrudnienie, a to kwalifikacje nie takie &#8211; lub po prostu chce się zrobić coś oryginalnego i nietuzinkowego. Przypadkom opisywanym poniżej bez wątpienia się to udało. Znaleźli oryginalny sposób na zarobienie pieniędzy. Sprawdź jaki. <span id="more-877"></span></p>
<p>Gazeta Metro postanowiła zrobić poniższy ranking ze względu na dwa newsy. Pierwszy o młodych przedsiębiorczych Brytyjczykach, którzy sprzedają reklamy na swoich twarzach. Zaczęli od lokalnej działalności, a obecnie myślą o ekspansji poza Londyn. W Polsce też są kreatywni ludzie. Drugi news był o Grzegorzu Byczku. Na co dzień prowadzi szkołę językową, ale interesuje się aktorstwem. Marzy mu się rola w filmie, najlepiej buntownika. Szukając zatrudnienia wynajął billboard przed wejście do Warszawskiej Wytwórni Filmów Fabularnych i Dokumentalnych.</p>
<p><strong>1. Moja twarz jest na sprzedaż.</strong></p>
<p>Ross Harper i Ed Moyse po zakończeniu elitarnego Oxfordu zostali z długami za naukę do spłacenia. Zamiast do pośredniaka poszli po rozum do głowy. Chłopaki postanowili sprzedawać swoje twarze jako powierzchnię reklamową. Najpierw zainteresowali sąsiadów i znajomych, którzy na ich twarzach malowali swoje hasła reklamowe. Za dzień z wymalowaną twarzą brali symbolicznego funta.</p>
<p>Dziś po ponad roku mogą żądać 400 funtów za dzień. Pomalowane twarzy młodzi Anglicy fotografują i ze wskazaniem sponsora umieszczają na swojej stronie internetowej, Facebooku, Twitterze i Youtube. Zgłaszają się do nich inni studenci więc powierzchni reklamowej nie zabraknie. Na twarzowym biznesie zarobili już 25 tys. funtów i postanowili rozszerzyć działalność za granicę.</p>
<p><strong>2. Tatuaż &#8211; dla dziecka</strong></p>
<p>Kari Smith chciała zapewnić swojemu dziecku lepszą przyszłość. Wpadła na prosty pomysł, w 2005 roku wystawiła na aukcję w internecie swoje czoło. Zwycięzca mógł wytatuować na nim co będzie chciał. Licytację wygrało wirtualne kasyno. Podczas tatuowania na czole napisu Goldenpalace.com Keri towarzyszył jej synek Brady. Po wszystkim powiedziała:</p>
<p>Wszystkim może się wydawać, że to bardzo głupie. Ale dla mnie 10 tysięcy dolarów jest jak milion dolarów. Żyje się tylko raz i robię to dla mojego syna.</p>
<p><strong>3. Kawałek Twojego kraju w woreczku</strong></p>
<p>Dwóch Irlandczyków Pat Burk i Alan Jenkins trzy lata temu założyli firmę Auld Sod Export. Rozsianym po całym świecie emigrantom z Zielonej Wyspy pocztą kurierską wysyłają paczuszki z 240 gramami ojczystej ziemi. Koszt przesyłki to 20 dolarów. Irlandczycy rocznie importują tony ziemi a w każdej porcji umieszczają domieszkę nasion koniczyny, narodowego symbolu Irlandii. Prócz pogrzebów na emigracji, niektórzy kupują ziemię pod budowę domów.</p>
<p>Setki kilogramów zamawiają też Chińczycy, którzy wierzą, że garść irlandzkiej ziemi przynosi wyjątkowe szczęście. 80 proc. zysku ze sprzedaży trafia do organizacji charytatywnych.</p>
<p><strong>4. Włochaty biznes</strong></p>
<p>Jacalyn Elise założyła stronę internetową. Właściciele pięknych włosów obcinając je mogą wystawić niechciane loki na sprzedaż. Amatorów peruk, pożyczek czy tresek na świecie nie brakuje. Niektórzy za najbardziej poszukiwane jasne i długie włosy chcą płacić nawet 2 tys. dolarów.</p>
<p>Zainteresowani sprzedażą muszą najpierw włosy umyć, wysuszyć i wyczesać, związać w kilku miejscach, zaznaczyć gdzie są ich końcówki a gdzie nasada, wysłać listem. Później już tylko czekać na wycenę i modlić się o bogatego łysego nabywcę.</p>
<p><strong>5. Perfumy z jeleniego moczu</strong></p>
<p>Polski myśliwy nim uda się na łowy, powinien dotknąć zgrabnego, kobiecego kolana. Wtedy pomyślnośc zapewniona. Ale są także inne skuteczne sposoby na udane polowanie.</p>
<p>Wpadł na to pewien Amerykanin, który postanowił sobie tylko znanym sposobem wyprodukować sztuczny jeleni mocz. &#8222;Mrs. Doe Pee&#8217;s Buck Lures&#8221; stał się hitem. Płyn podobno działa cuda w trudnej sztuce wabienia zwierzyny. Buteleczka moczu kosztuje 15 dolarów.</p>
<p><strong>6. Milion dolarów za stronę</strong></p>
<p>Alex Tew z Wiltshire z Wielkiej Brytanii w 2005 roku miał 21 lat i chciał studiować, ale brakowało mu kasy. Stworzył stronę internetową o wymiarach 1000 na 1000 pikseli i zaczął sprzedawać reklamy na niej po 1$ za piksel, w 100 pikselowych pakietach. 1 piksel jest ledwo widoczny dla ludzkiego oka. Adres strony jest adekwatny do przedsięwzięcia milliondollarhomepage.com i nadal Alexowi przynosi dochód.</p>
<p>Tew na pierwszej stronie zarobił ponad milion dolarów. Ostatnie 1000 pikseli wystawił na aukcję na eBay&#8217;u. Każdemu klientowi obiecał, że jego strona z reklamami będzie w sieci przynajmniej przez 5 lat i to mu się udało. Strona nadal działa.</p>
<p><strong>7. Komis złamanych serc</strong></p>
<p>Joshua Opperman był zdziwiony gdy wszedł do mieszkania i zamiast narzeczonej zobaczył puste szafy. Jedyną rzeczą jaką zostawiła był pierścionek zaręczynowy. Był wspomnieniem po pięknych planach na przyszłość. Joshua postanowił się go pozbyć i wtedy wpadł na pomysł, że takich jak on może być więcej. Otworzył sklep &#8222;I Do Now I Don&#8217;t&#8221; który zajmuje się sprzedażą diamentów których nikt nie chce.</p>
<p>Głównymi klientami są mężczyźni, którzy pozbywają się niepotrzebnych pierścionków i biżuterii. Joshua stał się gwiazdą telewizji śniadaniowej w USA i znalazł miłość&#8230;</p>
<p><strong>8. Reklama mocno bezpośrednia</strong></p>
<p>Naprzeciwko Wytwórni Filmów na ul. Chełmskiej w Warszawie w piątek zawisł billboard: &#8222;Chcę zagrać w filmie. Sprawdź mnie. Grzegorz Byczek&#8221;. Przedsiębiorczy aktor amator odsyła do strony internetowej, gdzie prezentuje się jako: bokser, pijaczek &#8211; menel, lekarz, terorysta, detektyw itd. &#8211; Znajomi mówią, że najlepiej wychodzi mi mnich, ksiądz, naukowiec, taki ciepły intelektualista. I jeszcze żul, kloszard. Ale marzę o roli buntownika. Pomyślałem, że marzenia trzeba spełniać, a plakat to dobry pomysł &#8211; mówił dla Gazety.pl.</p>
<p>Grzegorz na swoim profilu na fejsie cieszy się z pierwszych sukcesów &#8211; Właśnie zostałem zaproszony do Dzień Dobry TVN na weekendowe wydanie. Z dedykacją dla Wszystkich Marzycieli.</p>
<p>emetro.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rank.pl/index.php/2012/03/top-8-dziwnych-pomyslow-na-zarobienie-pieniedzy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Top 20 najtańszych miast na podróże</title>
		<link>http://www.rank.pl/index.php/2012/03/top-20-najtanszych-miast-na-podroze/</link>
		<comments>http://www.rank.pl/index.php/2012/03/top-20-najtanszych-miast-na-podroze/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Mar 2012 16:24:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Natura]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[Ranking najtańszych miast]]></category>
		<category><![CDATA[top 20 najtańszych miast]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rank.pl/?p=870</guid>
		<description><![CDATA[Ciekawy turystyczny portal www.priceoftravel.com opublikował listę najtańszych miast świata z perspektywy turysty. Gdzie dzienny koszt pobytu turysty jest najniższy na świecie? Sprawdź top 20 miast i może zaplanuj, które z nich odwiedzisz za niewielkie pieniądze? Backpacker Index na 2012 rok obejmuje 116 miast ułożonych w rankingu od najtańszych do najdroższych na podróż. Pod uwagę wzięte [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/03/back.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-873" title="back" src="http://www.rank.pl/wp-content/uploads/2012/03/back.jpg" alt="" width="260" height="211" /></a>Ciekawy turystyczny portal www.priceoftravel.com opublikował listę najtańszych miast świata z perspektywy turysty. Gdzie dzienny koszt pobytu turysty jest najniższy na świecie? Sprawdź top 20 miast i może zaplanuj, które z nich odwiedzisz za niewielkie pieniądze?<span id="more-870"></span></p>
<p>Backpacker Index na 2012 rok obejmuje 116 miast ułożonych w rankingu od najtańszych do najdroższych na podróż. Pod uwagę wzięte zostały dzienne wydatki turysty zwiedzającego dane miasto. Porównano dzienny potrzebny budżet, w którego skład wchodzi:</p>
<ul>
<li>nocleg w dobrym, ale tanim hostelu,</li>
<li>trzy niedrogie posiłki,</li>
<li>dwa przejazdy publicznym transportem,</li>
<li>opłata za jeden wstęp do atrakcji turystycznej,</li>
<li>3 tanie piwa &#8211; jako element wydatków na rozrywkę.</li>
</ul>
<p>Najtańsze miasta dla turystów znajdują się w Azji i Ameryce Łacińskiej, ale w pierwszej dwudziestce znalazły się także miasta europejskie &#8211; w tym jedno miasto Polski. Ranking został opublikowany w portalu www.priceoftravel.com . Może być inspiracją nie tylko dla backpackersów.<br />
Oto 20 najtańszych miast świata na podróż:</p>
<ol>
<li><strong>Pokhara</strong>, Nepal &#8211; dzienny potrzebny budżet 15,83 USD</li>
<li><strong>Hanoi</strong>, Wietnam &#8211; dzienny potrzebny budżet 16,54 USD</li>
<li><strong>Ho Chi Minh City</strong>, Wietnam &#8211; dzienny potrzebny budżet 17,36 USD</li>
<li><strong>Chiang Mai</strong>, Tajlandia &#8211; dzienny potrzebny budżet 18,59 USD</li>
<li><strong>Hoi An</strong>, Wietnam &#8211; dzienny potrzebny budżet 18,70 USD</li>
<li><strong>Goa</strong>, Indie &#8211; dzienny potrzebny budżet 18,80 USD</li>
<li><strong>Katmandu</strong>, Nepal &#8211; dzienny potrzebny budżet 19,33 USD</li>
<li><strong>Phnom Penh</strong>, Kambodża &#8211; dzienny potrzebny budżet 19,95 USD</li>
<li><strong>Luang Prabang,</strong> Laos &#8211; dzienny potrzebny budżet 19,96 USD</li>
<li><strong>Quito</strong>, Ekwador &#8211; dzienny potrzebny budżet 20,30 USD</li>
<li><strong>La Paz</strong>, Boliwia &#8211; dzienny potrzebny budżet 21,55 USD</li>
<li><strong>Bangkok</strong>, Tajlandia &#8211; dzienny potrzebny budżet 22,29 USD</li>
<li><strong>Kuta</strong>, Bali, Indonezja &#8211; dzienny potrzebny budżet 22,92 USD</li>
<li><strong>Manila</strong>, Filipiny &#8211; dzienny potrzebny budżet 24,01 USD</li>
<li><strong>Sofia</strong>, Bułgaria &#8211; dzienny potrzebny budżet 24,19 USD</li>
<li><strong>Kraków</strong>, Polska &#8211; dzienny potrzebny budżet 25,53 USD</li>
<li><strong>Mexico City,</strong> Meksyk &#8211; dzienny potrzebny budżet 25,56 USD</li>
<li><strong>Siem Reap</strong>, Kambodża &#8211; dzienny potrzebny budżet 25,70 USD</li>
<li><strong>Kuala Lumpur</strong>, Malezja &#8211; dzienny potrzebny budżet 25,72 USD</li>
<li><strong>Phuket</strong>, Tajlandia &#8211; dzienny potrzebny budżet 25,87 USD</li>
</ol>
<p>To gdzie teraz się wybierzesz?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rank.pl/index.php/2012/03/top-20-najtanszych-miast-na-podroze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->
